środa, 10 maja 2017

SAL z Papuzkami ~7~

Hejo! Ja tak na baaardzo krótko...  Właśnie przed chwilą do mnie doszło, że dzisiaj środa... :D Nie mogę uwierzyć, że to już siedem tygodni minęło... Et voilà ostatni ptaszor: 




Post na podsumowanie zabawy za tydzień :D

Dziękuję za wizyty i super komentarze!

niedziela, 7 maja 2017

Niedziela z Zimna ~Zaramkowana~

Witajcie moi kochani! Dawno nie było tu naszych wspólnych niedzielnych spotkań... Wspominałam już, że maj niestety był dla mnie troszeczkę męczący - za dużo upierdliwych klientów w hotelu było :D Z nową energią, motywacją i masą  pomysłów do Was powracam! Zapraszam Was więc na niedzielny wieczór z Zimną. Herbatka obowiązkowa - dużo zdjęć i gadania. 


Zapewne zauważyliście, że rzadko pokazuję "wykorzystanie" moich większych haftów... Po skończeniu haftowania, wypraniu, wyprasowaniu, sesji zdjęciowej i publikacji na blogu słuch o nich zanikał - zawsze pokazywałam Wam tylko kanwę... Zanim zadacie pytanie, prędko Wam odpowiem: Nie, nie trafiają do szuflady! no może na chwilkę :D Cierpliwie czekają na wycieczkę do Polski i profesjonalną oprawę, a następnie albo przylatują w paczce, albo Mamcia je przywozi, albo sama na następny rok je odbieram. Uzbierało się ich troszkę, wszystko wisi pięknie na ścianach i cieszy oko! 

Wyobraźcie sobie, że chyba setki razy chciałam Wam pokazać moje hafty po oprawie... Niestety jakoś lenia zawsze miałam. Na szczęście coś mnie tknęło i dzisiaj zobaczycie całą kolekcję ram! :D 


Po ukończeniu mojego Łapacza Snów nie mogłam czekać, chciałam, żeby zawisł nad łóżkiem. Ciężko mi było z myślą, że kurczaczki, do Polski jeszcze daleko, sto lat na niego nie będę czekać! Dodatkowo chciałam, żeby obraz był wyjątkowy, a u szklarza czasami ciężko z idealną ramką. Myślałam dniami i nocami, aż w końcu wpadłam na GENIALNY pomysł - sama byłam zdziwiona moim kreatywnym geniuszem. Poleciałam do do Cultury i do sklepu z tkaninami, kupiłam kawałek jeansu, złotą farbę i zabrałam się do pracy. W domu miałam jakiś stary obraz z tragicznym kolorem ramki, ale rozmiar pod Lwa był idealny... 

 
Zapraszam do oglądania! 





Pierwszy raz sama "oprawiałam" tak duży haft... Nie było łatwo, niestety troszkę uciekł mi materiał... Efekt mnie się tam mega podoba :D Cała reszta była oprawiona u tego samego szklarza w Leżajsku. Ile ja tam czasu spędziłam na wyborze ramy i passe-partout... Mam nadzieję, że obrazki przypadną Wam do gustu. 












Ważkę dałam do oprawy rok temu, niestety nie sprawdziłam rozmiarów Biedronki... Powiedziałam szklarzowi, żeby zostawił troszkę miejsca - w rezultacie Ważka jest ciut większa od Biedronki. Katastrofy nie ma, bo w planie mam jeszcze Motylkową wróżkę - oprawię ją tak jak Biedronkę i w komplecie będzie super :D 



Hmmm...Te obrazki nie powinny być w ogóle w moim posiadaniu... To był prezent na Dzień Mamy - Mamcia sama sobie dobrała ramkę. Teoretycznie powinny wisieć w salonie w Polsce... Niestety zaszło małe nieporozumienie :D Podczas Świąt u Mamci, przy choince wisiały moje Bałwanki. Dimki zostały schowane razem z innymi moimi obrazami, które miałam zabrać ze sobą do Bordo. Podczas pakowania walizek, misja zawijania w bąbelki obrazków przypadła Benjiemu... Nawet nie wiecie jak bardzo byłam zdziwiona widząc właśnie TE obrazki zamiast Pana i Pani Frosty.. :D 

Buziaki! :) 
 

środa, 3 maja 2017

SAL z Papuzkami ~6~

Hejo jak Wam Majówka mija? :) Ja dzisiaj miałam jeden dzionek wolnego - spędziłam go na malowaniu pokoju :D dlatego jestem tak późno...



Prawie koniec... A mi po głowie już chodzi kolejna zabawa :D

Dziękuję za Wasze miłe słowa... W tym miesiącu powinno być już lepiej. Obiecuję Wam, że będę częściej pisać na blogasie i zaglądać Was... Buziaki !

środa, 26 kwietnia 2017

SAL z Papuzkami ~4 & 5~

Hejo Kochani! Na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić za moją nieobecność przez ostatnie tygodnie. Miałam ciężki miesiąc w hotelu, z niecierpliwością czekam na maj... Nawet moja dyrektorka mówi, że wreszcie wrócę do normalności :D :D 
Pewnie powiecie: przecież napisanie posta zajmie chwilkę... Zgodzę się z Wami, ale... tydzień temu pech chciał, że przez dwa dni nie miałam prądu... Oprócz technicznych niedogodności od środy, i przez cały weekend warczałam na wszystko, co się rusza na tej planecie! Nerw mi już przeszedł więc wracam do Was z kolejną odsłoną Papug :) 





Buziaki dla Was! :) Do niedzieli!

środa, 12 kwietnia 2017

SAL z Papuzkami ~3~

Hejo! Jak się dzisiaj macie? :) Mamy środę, a więc pokazujemy nasze kolorowe papugi. Prawie połowa za nami. 

Oprócz moich wesołych ptaszków, zobaczycie też postępy, a raczej finisz Kasiowych papug :D i hafciki Eweliny. Straszliwie podoba mi się to, że u każdego kolorki ptaszków są inne! 



Papużki Eweliny: 




I Kasi:



Dziewczyny, cudne są! :) Lecę oglądać postępy na Waszych blogach! Standardowo linkujemy pod postem.


Dziękuję za komentarze i wizyty! Buziole :)

niedziela, 9 kwietnia 2017

Niedziela z Zimną

Hejo, dawno nie było naszych wspólnych pogaduch. Tydzień temu nie miałam siły na pisanie, niestety w tym tygodniu nie ma lepiej... ALE tym razem powiedziałam sobie, że nie ma wymówek i trza się wziąć w garść! :D



Dzisiaj porozmawiamy sobie o kreatywnym kąciku. Domyślam się, że wielu z Was ma miejsce w którym chomikujecie Wasze przydasie, część pewnie ma nawet specjalne pomieszczenie/warsztat/biuro/pokój, w którym tworzą się cuda.  Bo przecież taka natura kreatywnych osób - potrzebujemy dużo, więcej i więcej przydasi! 

Zawsze marzyłam o takim swoim biurze, gdzie całymi dniami będę tworzyć... Do tej pory swój przydasiowy kram trzymałam tam, gdzie znalazłam wolne miejsce. Niestety problem miałam taki, że prędko zapominałam, co było pochowane w pudełkach. "Tworzyłam" na kanapie - nie dziwne, że po 3 latach zrobił się dołek :D 

W lutym coś napadło Benjiego i z dnia na dzień postanowił skonstruować dla mnie Atelier z masą miejsca na moje zachomikowane przydasie. Poleciał do Leroy Merlin, kupił deski, meble i zadowolony zaczął kombinować. Oczywiście musiałam wkroczyć do akcji i narysować mu co mi się marzy :D    

Gotowi na masę zdjęć? Gotowi na kreatywny bajzel? 















Co myślicie? :) Bo ja uwielbiam to miejsce...  Dajcie znać jak jest u Was z przydasiami, tworzeniem i w ogóle? A może same opublikujecie u siebie na blogu Wasze kreatywne kąciki? :) 

Dziewczyny dziękuję za miłe komentarze :) Przepisu na farbowanie kanwy Wam nie zdradzę! Taka zołza będę! Żartuję... Może przy następnym niedzielnym spotkaniu co nieco Wam opowiem? :) Zgoda?  

Nutka na ten tydzień - strasznie za nią szaleję! :D 


Buziole! :) 

środa, 5 kwietnia 2017

SAL z Papuzkami ~2~

Hejo :) Stęskniłam się za Wami! A Wy za mną? :D 

Dzisiaj środa, a więc kolejna odsłona kolorowych papug. Mam nadzieję, że przyjemnie się je Wam wyszywa. Papużki są tak malutkie, że haftuję je na zmianę z innym hafcikiem. 


Tak jak w zeszłym tygodniu, linkujcie swoje postępy :) 

Ania Crochetpl - haftuję chyba na 16ct, jest to polska biała aida, którą sama zafarbowałam. 
Joanna od nitek - w tym roku mam zamiar co jakiś czas ogłaszać zabawy! Więc TAK będzie tegoo więcej :) 

Buziaki! I dziękuję za miłe komentarze. Widzimy się w niedzielę! 



środa, 29 marca 2017

SAL z Papuzkami ~1~

Hejo!

Czy ktoś potrafi zatrzymać czas? Bo kurczaczki... Nie nadążam... A tu dzisiaj środa i czas zacząć zabawę! :) Jak Wam idą papugi? 



Ja mam już różową! :)



Niżej zdjęcie Kasi - szalona, prawie skończyła...  :D 


Linkujcie posty z papugami, żebyśmy mogły do siebie zaglądnąć!

Buziaki!

niedziela, 26 marca 2017

Niedziela z Zimną

Heejo! Coś dawno nie było mojego niedzielnego gadania o wszystkim i o niczym. Zaczynając niedzielne posty wspominałam, że od czasu do czasu coś o sobie powiem. Dzisiaj będzie o uzależnieniach Zimnej... W dzisiejszym poście chciałabym Wam się zwierzyć z ogromnego, choć "niegroźnego" nałogu. 



Mam do Was teoretycznie proste pytanie - kawa czy herbata?  
Bez żadnego namysłu moja odpowiedź pewnie zabrzmiałaby "KAWA"...  bo przecież nie wyobrażam sobie poranka bez kubka kawy... ale... po krótkim przemyśleniu... herbata wydaje mi się lepszą "odpowiedzią". Dlaczego? Wyobraźcie sobie, że w szafce mam tylko jedną puszkę kawy, a ponad 20 pudełek/torebek herbaty o przeróżnych smakach. Dziennie piję po 5, a jak mam wolne to nawet +10 kubków herbaty! Benji twierdzi, że powinnam się leczyć. Kończę jedno pudełko, kupuję 2 na jego miejsce :D 

Nie wiem skąd, ale nawet Facebook dowiedział się o moim nałogu i w 'proponowanych stronach' przez parę tygodni wyświetlał mi się profil herbacianego sklepu internetowego. Problem jest taki, że nie jest to taki zwykły sklep! Owszem można zamówić sobie przeróżne herbaty, ale główną ideą La thé box  jest comiesięczne "pudełko niespodzianka". I oczywiście nie mogłam się powstrzymać... 

Pewnie zastanawiacie się na czym to polega? W skrócie, co miesiąc dostaje się pudełko wypełnione herbatami, czymś słodkim i dodatkowo są też jakieś małe herbaciane gadżety. Każdego miesiąca pudełka robione są pod temat. Tematem marcowego box'a był Buckingham Palace :) czyli dużo czarnej herbaty... Zobaczcie sami: 



A więc co znalazłam w swoim pierwszym herbacianym pudełku?... 16 herbat w torebce + 3 herbaty sypane; ciasteczka maślane; słoiczek dżemu; porcelanowy kubek; wstążka i arkusz naklejek :D Już nie mogę doczekać się kwietniowego box'a! 


Wszystkie gorące napoje piję z kubka bądź  z porcelanowej miski, nie znoszę szklanek... Wyobraźcie sobie, że kiedy zaczęłam swoje życie we Francji śmiałam się z Francuzów, którzy podczas śniadania kawę, czekoladę, czy herbatę  piją z miski. Teraz sama tak robię, ale tylko z czekoladą, czasami z kawą... :D Do herbaty uwielbiam duże kubki! W domu mam ich tylko kilka, ale jest jeden do kawy i dwa na zmianę do herbaty - nikt inny nie może z nich pić :D :D :D 
Poniżej zdjęcie herbacianego kubka i moja najbardziej ulubiona herbata sypana... Zielona Sencha ❤❤❤❤❤


Czy według Was postradałam zmysły i faktycznie powinnam iść na jakiś odwyk? :D 



Dziękuję z liczne odwiedziny i komentarze, cieszę się, że uzbierała się fajowa grupka do wspólnego haftowania falistych papużek. Jeśli ktoś jeszcze ma ochotę dołączyć się do zabawy, serdecznie zapraszam do poprzedniego posta, dzisiaj ostatni dzień "zapisów". 
Mam nadzieję, że każda uczestniczka dostała wzór. Jeśli nie, proszę o wiadomość na: zimna0312@wp.pl
Osoby, które nie posiadają bloga i chcecie, żeby Wasze postępy zostały opublikowane na moim blogu, proszę o nadesłanie fotki we wtorek, bądź środę przed 15h. :)

Widzimy się w środę! :)