środa, 27 grudnia 2017

Halloween Bunny

Hejo moi kochani czytelnicy!! Jak Wam święta minęły? Ja niestety w tym roku nie mogłam zobaczyć się z Mamcią, ani z Edkiem... Moje święta były w 95% francuskie! Wigilię spędziłam u rodziny Benjiego i objadałam się ostrygami, foie gras i innymi cudami. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie przygotowała czegoś polskiego, stąd te 5%! Wybór był prosty, dwa gary bigosu i makowiec! :D Kucharzyłam dwa dni! I co najważniejsze, SMAKOWAŁO im! 

Co do krzyżyków, zero w tematyce zimowej, zamiast bałwanków, mikołajów itp. mam dla Was przeuroczego Króliczka Halloweenowego! :D Sami zobaczcie jaki z niej słodziak.


haft: Halloween Bunny od Svetlany Sichkar, 
haftowany na aidzie 16ct Haunted Mansion (Chibi Stitches),
nici DMC według legendy








 Oczu nie mogę od niej oderwać! :) Uwielbiam te kolory...  


Pewnie następnym razem zobaczymy się dopiero za rok... Dlatego moi drodzy, chciałabym Wam bardzo podziękować za Waszą obecność, za wsparcie, za każde miłe słowo, które pojawiło się pod moimi projektami przez ten rok i w ogóle przez cały okres blogowania! Dziękuję Wam z całego serca! I najważniejsze... Życzę Wam wspaniałego Nowego Roku, przede wszystkim zdrowia, wielu radosnych chwil z rodziną, przyjaciółmi, twórczości, dużo kasy aby ta twórczość mogła się rozwijać i życzę Wam też odrobinki czasu, żebyście do mnie nadal zaglądali 💝💕💙💚💛💜💗
Buziaki!


środa, 6 grudnia 2017

Jesienne Jeżynki

Hejo moi Kochani! Jak się macie? Dupki Wam już marzną? Bałwany ulepione? :D Nie wiem jak Wy, ale mnie okrutnie tęskni się za +15°, a przecież mieszkam w mieście, gdzie temperatura w okresie jesienno-zimowym jest znośna, bo co to tam +0° nad ranem, +8° w ciągu dnia, słoneczko i zero śniegu... no może oprócz ostatnich dwóch, trzech dni - było mroźno i ponuro :( 

Ale, ale.. przecież nie będę Wam tu marudzić o warunkach pogodowych, jak ja mam tu kilka słodkich  jesiennych krzyżyków do pokazania! 


Haft: Country Mice zaprojektowany przez Claire Comerford, 
wzór pochodzi z Cute Cross Stitch (chyba),
haftowany na Luganie Zweigart 25ct (również chyba), 
kolory nici dobierane na oko






Pierwszy punkt z Hafciarskiej Listy Życzeń mogę odhaczyć :D 

Nie wiem czy ktoś zauważył...  Od niedawna staram się ulepszyć posty ładniejszymi zdjęciami, chcę nauczyć się "prezentacji" haftów... Za dużo naoglądałam się zdjęć na Instagramie i samej mi się zamarzyło robić piękne zdjęcia... Nie powiem, ale troszkę trzeba się namodzić, na szczęście jakiś czas temu Jarzębinowa fajnie opisała jak się do tego zabrać. Powolutku zbieram rekwizyty, teraz tylko haftować, haftować i haftować!