piątek, 23 września 2016

Kalendarz Adwentowy ~Duncan Dog~

Hej, hej, hejo! Na prędzika, bo brak mi ochoty na gadanie, pokazuję Wam #4 Kalendarza. Póki mi się nie znudzi będę dziergać dalej :D  



Miłego i twórczego weekendu. Dziękuję za komentarze! :)

Ewa Staniec-Januszek - coś w tym roku kiepsko poszła mi realizacja planów. Aż boję się o przyszły rok... :D 
Małgorzata Zoltek - muszę jeszcze skończyć pewien hafcik wakacyjny, ale Halloweenek to bardzo dobry pomysł!   

Buziole! 

poniedziałek, 19 września 2016

Kalendarz Adwentowy ~Mary Mouse~

Hejo! Jak się macie? Tak sobie spoglądam na Wasze komentarze i kurczaczki stało się to czego nie chciałam. Mogłam pomyśleć wcześniej, no ale trudno! Mamy wrzesień, a u mnie "zrobiło się świątecznie", a ja tego bardzo, bardzo nie lubię :D:D Nie przepadam za szaleństwem "kończą się wakacje, muszę prędko wyszyć milion gwiazdkowych hafcików...". Może jestem dziwak, no nie wiem :D Zastanawiam się nad zmianą hafcików, żeby na blogu nie było ani świątecznie ani monotonnie. Zobaczę... Haftuję te maleństwa, bo nadarzyła się super okazja, która zmotywowała mnie do realizacji kilku "hafciarskich marzeń i planów". Ah nie będę się pogrążać w tym temacie. Pokazuję Wam kolejny SAL-owy hafcik! 






Dziękuję za miłe słowa! Buziaki i do następnego! :)

sobota, 10 września 2016

Kalendarz Adwentowy ~Peter Polar Bear~

Hey, hi, hello! Cieszę się z całego serducha, że ktoś za mną "tęsknił"! Ja też za Wami tęskniłam! Dzisiaj będzie krótko. Właśnie skończyłam haftowanie drugiego obrazka adwentowego. Misiaczek Peter dołączył do Kotełka Katie. 



Dziękuję za komentarze i do prędkiego sklikania :) Buziole!

niedziela, 4 września 2016

Kalendarz Adwentowy ~Katie Kitty~

Witajcie po bardzo długaśnym czasie. Ktoś tęsknił?! Coś czuję, że dzisiejszy post to będzie misz-masz :D ale od czego by tu zacząć...? Zniknęłam bez słowa, jakoś tegoroczne lato nie sprzyjało ani robótkowaniu ani blogowaniu. W krzyżykach ogromny zastój, więc nie było o czym pisać. Dodatkowo, prawie cały sierpień spędziłam w Polsce. Z Benjim sporo zwiedzaliśmy i odpoczywaliśmy - nawet nie rozmyślałam o nitkach :D :D no cóż... relaks miałam na maksa! 



Urlop niestety się skończył, Eduś wróciła do Polski i powolutku wracam do twórczych zajęć. Jeszcze przed moim wyjazdem Ania z KreatywnaTV, na FB kojarzona z organizacji hafciarskich spotkań w Hafciarni zaproponowała wspólne haftowanie kalendarza adwentowego od Brooke's Book Publishing. Długo się nawet nie zastanawiałam, hafciki od dawna miałam na liście do wydziergania. Problem był tylko jeden... Przez trzy tygodnie rozmyślałam co ja z tych obrazków zrobię... Hafcików jest aż 26! A przecież ja ani świąteczna, ani kartkowa nie jestem... Jakiś pomysł podczas wypoczynku się wykocił, ale czy przy nim zostanę? zobaczymy... Nawet zrobiłam maleńkie zamówienie na kanwę w Haftixie.
 Jeśli ktoś chce się jeszcze do SALu dopisać zapraszam na grupę :) 


Oficjalnie zabawa ruszyła 1 września. U mnie pierwszy obrazek już gotowy. Dosłownie sam się wyhaftował, taka przyjemność :D Jestem pewna, że to nie jest ostateczny wygląd... Brakuje jeszcze rameczki i coś jeszcze na bank dorzucę! 





I ostatnia nowinka. Będę się odstresowywać przy kolorowankach. 





Buziole i do następnego! :) 

środa, 13 lipca 2016

Króliczek ~2~

Moje Drogie! Z wielką ulgą ogłaszam Wam, że udało mi się skończyć drugiego Króliczka od Svetlany! Po prawie dwóch miesiącach męczarni i przekleństw wreszcie go mam :D Zastanawiam się tylko, dlaczego tak mi źle szło... Przecież Króliczek jest przesłodki, wzór bardzo łatwy, no oprócz tych łączonych nitek... Kto to widział, żeby w tak maleńkim  hafcie było 28 "kolorów" ( 16 DMC, a reszta to łączenie dwóch odcieni.... ) Nawet w Dimkach tak nie szaleją! Kolorystykę zmieniłam całkowicie, bo nie przepadam za różem. 



Haft: Bunny with owl od Svetlana Sichkar,
haftowany na lnie Zweigart Belfast Petit Point, 32ct 
nitki dobierane na oko.  







Ten Króliczek pojawił się już na kilku blogach w oryginalnych kolorach. Co sądzicie o fioletowej wersji ? Nie ma chyba tragedii? :D 

Zostało mi jeszcze 5 Króliczków do wyhaftowania, plus mam zamiar dokupić te, które pojawiły się później. Chwilowo jednak muszę od nich odpocząć. Następnym razem lepiej się przygotuję. Wykorzystam pomysł Renaty z bobinkami. Może już nie będę tak przeklinać... 

A teraz, z ogromnym zapałem lecę wybierać nowy obrazek do haftowania. Mam ogromny dylemat, nie mogę się zdecydować do której książki najpierw zaglądnąć? którą autorkę wybrać? Véronique Enginger czy Hélène Le Berre; jaki motyw? marynistyczny czy ikony mody... Będzie ciężko, za dużo pomysłów wiruje mi w głowie. Faworyty już upatrzone, chyba będę musiała zrobić wyliczankę...  

Dziękuję za Wasze komentarze i do zobaczenie niedługo! :)