poniedziałek, 31 grudnia 2012

Podsumowanie ~2012~

Nie chcę żeby ten rok się skończył! Dwunastka był dla mnie niesamowitym rokiem, podjęłam ważne decyzje, francuski sen się spełnił. Mieszkam we Francji, mówię, myślę, kocham po francusku... A i w sferze rękodzieła przybyło kilka tysięcy "xxxx", ale w 2012 nie tylko haft był obecny. To był rok, jeden z najbardziej obfitych jak dla mnie. 

Część z Was już zrobiła podsumowanie, więc i ja się do Was dołączam. 
A w tym roku zajęłam się:
1. Hafcikami w 3D...: 
I tu mój potrójny sukces, wygrana w Wakacyjnym konkursie Coricamo, publikacja w Cross Stitch Crazy oraz publikacja w Twórczych Inspiracjach! Tak kostkowo, no! 

 2. Mam już siedem miesięcy według Lizzie Kate.

 3. SAL-owe Minihafciki, tylko sześć.

4. Coś paryskiego!

 5. Prezentowe hafciki.

 6. Kolejna porcja SAL-owych hafcików.

 7. A na koniec, udało mi się delikatnie zagłębić się w magię szycia.

I wszystko razem! Nawet nie przypuszczałam, że tego aż tyle będzie. Jestem z siebie zadowolona.

A ze statystycznych danych? Ten rok był obfity w posty. Ogółem w tym roku napisałam 69 postów, komentarzy nie zliczę, choć blogger mówi mi, że mam ich 577, wyświetlenia chyba pokazuje od początku istnienia bloga. Przekroczyłam 13 tys. A i przybyło mi baaaaardzo dużo obserwatorów! Jestem niezmiernie wdzięczna Wam wszystkim, to dzięki Wam tworzę! Każdego dnia dodajecie mi otuchy, motywacji do dalszego działania. Do każdego komentarza załączam całusa, tak by Wam podziękować! Mam jeszcze wiele do pokazania, ale to dopiero za rok! :) Mam nadzieję, że Wasze wszystkie plany w tym pechowym roku 13, zostaną zrealizowane! Mnie też czeka dużo wyzwań! Trzymajcie kciuki! Do Siego! :) 

niedziela, 30 grudnia 2012

Lizzie Kate ~7~

W grudniu lipiec? A co! Śniegu nie widać za oknem, słońce pięknie świeci, a więc z wakacyjnym nastrojem dzisiaj pokazuję siódmy miesiąc Lizzie Kate! :) 





piątek, 21 grudnia 2012

SAL 2012 Minihafciki ~Finał~

I tak, zamiast końca świata, nadszedł ostatni dzień zabawy w Minihafciki u Dendrobium! Wielki finał, po całym roku zmagania się z przeróżnymi wzorkami. 
Melduję, że moją tajemniczą parą od której dostałam Minihafcika była Edytka. Paczuszka została dostarczona w czwartek, ja do domku zawitałam w piątkowy wieczór - od razu rozdarłam kopertę w której znajdowały się takie cuda: 




Edytko, bardzo Ci dziękuję za przemiły prezencik! Same piękności podostawałam, aż sama sobie zazdroszczę! Buziaki dla Ciebie i dla organizatorki, rewelacyjna zabawa. 

Paczuszka, która wyleciała z Francji w świat, dokładnie do Hiszpanii, trafiła do Madziorka. Z Minihafcików wybrałam kawowego Newtonka. Dodatki to punkty z żelaznej listy Dendrobium! :) Mam nadzieję, że ten skromny upominek się spodobał. 




To do następnego Końca Świata! Buziaki!

środa, 19 grudnia 2012

Twórcze Inspiracje

Skaczę ze szczęścia! Przedwczoraj przyszła do mnie długo wyczekiwana przesyłka... Znowu Was zanudzę jednym i tym samym tematem! Ale po kolei! 
Jakiś czas temu, bardzo dawno temu (baardzo), dostałam wiadomość od redakcji Coricamo, czy nie miałabym nic przeciwko i podzieliła się pomysłem na moje - już wszystkim znane - kostki!  Czy mogłabym odmówić, oczywiście, że nie! No i tak zaczęła się zabawa w wymianę maili. Coricamo chciało stworzyć kurs na tego typu kostki. Jedynym warunkiem do spełnienia, był autorski wzór krzyżykowy. W kilka dni, z pomysłem Mamusi udało mi się stworzyć dwa proste wzorki - pogodynkę i kostkę do gry. 




Zdjęcia wraz z opisem wykonania prędko poleciały w świat! 13 grudnia moje kostki pokazały się w Twórczych Inspiracjach! Ogromna radość! Tuż przed wyjazdem do domku, udało mi się zaglądnąć do wnętrza gazety na youtubie, nie mogłam się doczekać aż będę mogła zaglądnąć do prawdziwej, a nie elektronicznej wersji. W poniedziałek rano, trzymałam gazetkę kioskową, a wieczorem cieszyłam się swoimi 6 egzemplarzami, które otrzymałam od redakcji!




 Przygody z kostkami chyba nigdy nie zakończę, cieszę się jak dziecko!  

Udało mi się także dokończyć torebunie na zamówienie! Dwie z nich już trafiły do właścicielek.


 Pozdrawiam i przesyłam ciepłe buziaki w ten zimowy dzionek!

sobota, 15 grudnia 2012

SAL 2012 Minihafciki ~6~

To będzie szybki i krótki pościk! Jestem już w domku, po męczącej przeprawie z La Rochelle. Pierogi zrobione, już ich spora część szczęśliwie znajduje się w moim brzuchu :P
Ale do rzeczy: chwilkę przed ostatnimi minutami terminu prezentuję Wam moją mini choineczkę! Jest to ostatni obrazek z SALowej zabawy u Dendrobium. Oto moje maleństwo. 


Pomimo mojego niewielkiego zaniedbania zabawy, świetnie się bawiłam wyszywając wspólnie kolorowe hafciki... Organizatorka rewelacyjnie dobierała każdego miesiąca inny obrazek. Ciekawe, czy myśli nad kolejną edycją!  

Jeszcze jedno, jeszcze przed wyjazdem, kiedy w poszukiwaniu Mikołaja biegałam po miasteczku, trafiłam na cudne przydasie i sprawiłam sobie taką małą przyjemność! 



We wstążeczce zakochałam się do szaleństwa od pierwszego wejrzenia... 


wtorek, 11 grudnia 2012

Pawie po francusku ~3~

Folder z matariałami do publikacji blogowej jest już przepełniony, a mój leń i brak weny nie pozwalają mi na pisanie. Pomimo, że mój post może nie przypominać języka polskiego, biorę się w garść i coś naskrobię.

Zacznę może od wycieczki do Bordeaux. Dawno, dawno temu... naszła mnie ochota na spędzenie weekendu w miejscum które uwielbiam i na odwiedzenie znajomych z hotelu. Wiedziałam też, że w Bordo miał się rozpocząć Market Świąteczny. Coś niesamowitego...




Dziesiątki kolorowych budek, zapach grzanego wina i grillowanych kasztanów - niesamowita atmosfera. Uśmiech miałam od ucha do ucha, a oczy wielkie jak u sowy!  


Skosztowałam kasztana! Specyficzny smak :) 



Gdzie nie spojrzałam, całe Bordeaux mieniło się wszystkimi kolorami tęczy. Witryny sklepowe, ich wystrój, fasady restauracji, hotelów....  


Zaraz obok świątecznych budek, był inny targ - staroci, antyków! Wszystko tam można było odnaleźć. I zgadnijcie z czym musiałam wrócić do La Rochelle? Jak zobaczyłam tą ogromną butelkę w kształcie wieży Eiffela, oczy mi się zaświeciły jak gwiazdki. Dostałam ją w prezencie... 



Trzymam ją jako skarbonkę, zbieram na wycieczkę do Paryża. Wchodzą do niej monety do 20 centów, więc zanim cokolwiek mi się nazbiera trochę to potrwa. 

Za kilka dni minie kolejny rok kiedy zaczęłam pracę nad Pawiami. Mam dopiero 1/4 całości. Ale zawsze do przodu, nie poddaję się! 




No i na koniec najweselsza nowina, to... Jadę do Polski w tym tygodniu i spędzę 3 tygodnie z rodzinką. Już nie mogę się doczekać! Czeka mnie nielada podróż, La Rochelle - Paryż - Warszawa - Leżajsk! Trzymajcie kciuki!