poniedziałek, 25 listopada 2013

Borówka

No chyba przestanę się z Wami kumplować! Myślałam, że Was rozkleję domkami, ale to króliś póki co wygrał Wasze zainteresowanie! Ale wiecie co? Podejdę teraz do moich kochanych odwiedzających i komentujących trochę z innej strony, z inną tematyką. 
Mam tu taką jedną Myszkę, która spełniła moje marzenie i podzieliła się wzorkiem, który namącił mi w głowie przy pierwszym spotkaniu daaaawno temu... Dziękuję!! Od razu złapałam się za igłę i nitki. Obrazeczek zgłosiłam do Turkusowego Hamaka na konkurs, ale niestety moja czarująca Borówka nie trafiła w gust głosujących. Oto ona, nieletnim odradzam oglądanie!: 


 







Violu Twoja kanwa została użyta w hafciku! Jest piękna, superowo się na niej stawiało krzyżyki :) Kolory jak zwykle sama dobierałam... Zużywam swoje zasoby nitkowe! 
Myślę, że Brówka pojawi się może jeszcze raz... Zakochana jestem w niej po uszy. Chciałabym tym razem zrobić ją w malinowych odcieniach, z iskrzącymi skrzydełkami... 

Dziękuję za miłe słowa! Nadal jestem Wasza kumpelą, mimo mniejszego sukcesu mojej wioski! Buziaki dla Was. Zastanawiam się jednak, czy nie za często Was nachodzę z moimi haftami.... Może zwolnię trochę? 

środa, 20 listopada 2013

Wioska marzeń

Moje drogie, rozłożyłyście mnie na łopatki! Tyle komentarzy, tyle wizyt! Cieszę się bardzo, że zauroczył Was mój króliś. Potrafi łamać serducha. Ale wiecie co? Pokażę Wam dzisiaj coś bardziej rozbrajającego. Przynajmniej ja się nad tym czym rozczulam! :) 

Zapraszam na wizytę mini wioski marzeń.



Pizzeria, kwiaciarnia, kawiarenka i piekarnia. Miejsca w których spotkać można przyjaciół, sąsiada, wybrać się na spotkanie z ukochaną osobą, bądź znaleźć dla niej maleńką niespodziankę... :) Miejsca ciepłe, życzliwe, pełne życia!









Uwielbiam moją idealną wioskę, jest przesłodka! 
Szukając pomysłu na hafcik otworzyłam moją studencką szufladę... Przeraziła mnie ogromna ilość plastikowych woreczków z krótkimi ścinkami nitek... Domki pełne kolorów z niewielką ilością krzyżyków wydały mi się idealnym projektem! Czyszczę swoje zasoby... 




Powolutku przygotowuję też dla Was tajemniczy projekt. Nie wiem jakie szaleństwo mnie naszło... Ale kupiłam sobie papier perforowany do haftu. Nie powiem Wam co to takiego, ponieważ sama jeszcze nie wiem. Zobaczymy co mi z niego wyjdzie! :D 


Pytałyście o moje cudne nożyczki! Kupiłam je na francuskim ebayu, za około 10 euro. 
Elu! Nic mi się nie pomieszało, JESZCZE ogarniam hafty i ich tematykę! :D  
Violu, chichrałam się czytając o widelcowej kokardce podbijającej świat! Będę w domku, muszę zakupić się we wszystkie możliwe kolorki pod kokardki z widelca! 
Edyta, udało Ci się odgadnąć mój drugi projekt alfabetu. 
Sylwia, nie masz za co dziękować. Lubię zaglądać na Twoje nowe wpisy. Kiedyś ujarzmię technikę szycia! :D Buziaki! 

Wszystkim baaaardo dziękuję za miłe słowa! :) Wielki buziak dla Was. 




środa, 13 listopada 2013

Króliś

Dzień doberek z kawką i słoneczkiem! Będzie króciutko, bo zbieram się na zajęcia! Mam okres manii krzyżykowej, igły nie odkładam nawet na minutę. Dużo więc się dzieje w moim kolorowym nitkowym świecie. Dzisiaj mam dla Was prezent urodzinowy dla koleżanki. Chyba ucieszyła się!  





Króliś haftowany na lnie, który został mi po hafciku na szczęście, dodałam też kokardkę z widelca :D. Jakoś moje szycie mnie nie przekonuje, nie potrafię jeszcze dobrze zszywać żeby coś ładnego uformować... 

Może Was trochę pomęczę. Fotka mojego 'bałaganu'... Czyli nitki z którymi teraz pracuję oraz mały hafcik... Kto się domyśla co to takiego? Zaglądajcie, bo będzie się działo :D  



 Kochane dziękuję za każde słowo! Jesteście niezastąpione. Buziaki!    

sobota, 9 listopada 2013

Le tableau de la chance - V. Enginger ~finał~

Nie będę trzymać Was już w tej okrutnej niecierpliwości i pokażę wreszcie finał haftu na szczęście! W oryginale był rok 2005, każdy z tych symboli szczęścia prezentuje również porę roku - tak aby przez te wszystkie dni szczęście nie opuszczało nas na krok... :)  
Miłego oglądania:






Wszystkim odwiedzającym mnie chciałam ślicznie podziękować :) Powtarzałam to setki razy i będę nadal powtarzać - dzięki Wam mam ciągły zapał do tworzenia! Buziaki!  

środa, 6 listopada 2013

Le tableau de la chance - V. Enginger ~4~

Niedługo Was zanudzę każdą kolejną odsłoną mojego hafcika na szczęście. Za każdym razem pokazuję maleńki kawałek i w dodatku nie jest dokończony... Przeze mnie z niecierpliwością czekacie na kolejną część. Jednak dzisiaj, dla tych najbardziej niecierpliwych mam małą niespodziankę i prezent! Jak wiecie obrazków jest cztery, pokazałam już trójeczkę. Czas na ostatni symbol. 
I oto moja niespodzianka dla Was, gotowy obrazek z backstitchami. Te kreseczki wyciągają całe piękno z krzyżyków i dodają niesamowitego uroku, delikatności..  




Ale przyznam się, nie miałam zamiaru pokazywać hafciku wraz z backstitchami... Moja rozczochrana nie pomyślała zaraz po zakończeniu krzyżykowania, żeby cyknąć fotki... I tak się rozpędziłam, że na hafcie znalazły się kreski a zdjęć brak! Przez głowę przeszedł mi nawet pomysł prucia, ale w czas się postukałam! :D

Na zakończenie znowu chwalę się! Do B. przyszła ogromna paczuszka z moją prenumeratą, a w niej same cuda! :) Mam już 3 numery gazetek, super segregator i te dodatki! Nie mogę doczekać się wypróbowania lupy... Może wreszcie przestanę się ciągle mylić.    




Buziaki dla Was, dziękuję za miłe komentarze! :) Mam nadzieję, że już niedługo przestanę Was męczyć tym jednym hafcikiem! :D 
   

sobota, 2 listopada 2013

Le tableau de la chance - V. Enginger ~3~

Nie lubię walijskiej pogody... Co godzinę zlewa i wiatr, który urywa głowę... I do tego jest tak ponuro... :( 
Mam jednak lekarstwo na tą jesienną atmosferę. Krzyżyki. Dzisiaj kolejna odsłona, jak w tytule,  'Tablicy szczęścia'. W letnich klimatach, z biedroneczką. Ten obrazek najbardziej mi się podoba! A nie wspominałam Wam, że brakuje jeszcze backstitchy. Po nich to będzie magicznie wyglądało! 










Muszę pochwalić się również niespodziewaną przesyłką, o której mamcia poinformowała mnie nie wiedząc, że niczego się nie spodziewałam... Paczuszkę dostałam od Kasi za pomoc w kolekcji nitek Anchor, wysłałam jej kilka numerków jeszcze latem i całkowicie o tym zapomniałam!! Dziękuję Kasiu! Zrobiłaś mi miłą niespodziankę: 







Zmieniam trochę wygląd bloga, robię porządek! Odpowiadają Wam większe fotki??? Szukam też pomysłu na tło...Cierpliwości! 

Dziękuję za przemiłe komentarze! Uwielbiam dzielić się z Wami moimi postępami! Wasza obecność motywuje mnie do dalszej pracy!