sobota, 25 czerwca 2016

Króliczek ~2~


Hejo... Strasznie mi wstyd... Tak dawno mnie nie było. Jak mówiłam, przepadłam na sto lat. Chyba od tego codziennego haftowania dostałam wstrętu do krzyżyków. Zaraz po Ważce rzuciłam się na granie i tyle było mnie widać :D 

Po wyzwaniu chciałam zabrać się za coś maleńkiego, żeby poszło szybko i przyjemnie. Wybór padł na kolejnego króliczka od Svetlany. I tak od ponad miesiąca męczę się z króliczkiem. Dosłownie odrzuca mnie od niego. Pierwszy tydzień jeszcze jakoś powolutku szło, a potem, co go do ręki wzięłam, popatrzyłam, skrzywiłam się i odłożyłam... To chyba przez te łączone nitki! Chyba przygotuję sobie coś nowego do haftowania, jeśli nadal tak opornie będzie mi szło...  
Tyle mam, ale to efekty sprzed 2 tygodni, ostatni raz kiedy coś nad nim pracowałam. 


Oprócz krzyżykowego wstręta, mam jeszcze Edka na głowie :D Obie pracujemy i praktycznie codziennie wychodzimy "na miasto", w Bordeaux dużo się dzieje: Euro 2016, festiwal muzyki, festiwal wina, niedługo tańczenie nad rzeką. Także korzystamy na maksa :D  






Chciałabym Wam podziękować za wspaniałe słowa pod Ważką, tyle ciepłych komentarzy! :) Dziękuję i mam nadzieję, że do prędkiego następnego :) Buziole!