czwartek, 23 lipca 2015

Króliczki Bebunni ~2~ & Cross Stitch Collection SAL ~7~

Oj a miało być tak pięknie...  

Kolejny króliczek Bebunni wyhaftowany. Dał mi troszkę w kość. Muszę sobie odpocząć od tych dziwacznych kolorów.


Haft: Bebunni - Special delivery,
haftowany na polskiej aidzie 16ct, 





Dwa króliczki są gotowe. Nie przypuszczałam, że rozmiarowo będzie aż tak duża różnica między hafcikami. Kurczaczek, mam tylko nadzieję, że pomysł w mojej głowie wypali.... Się okaże! jak cała zgraja powstanie. 


Do następnego! Oby prędko! ;) Mam nadzieję, że ktokolwiek tu jeszcze zagląda. Blog sturlał się na samiuteńkie dno wirtualnej otchłani. Prościej mówiąc; straciłam całkowitą motywację i ochotę na cokolwiek. 

16 komentarzy:

  1. No tak, najpierw się króliczek wybrudził, potem się wykąpał :) Super hafciki, ciekawa jestem co wymyśliłaś względem haftów. Czekam na następne :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyszedł :) też nie mogę się doczekać cóż takiego wymyśliłaś

    OdpowiedzUsuń
  3. Króliczek jest super, czekam na następny, też jestem ciekawa co z tego powstanie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne cudeńka, ja już tylko na fb mam odrobinę czasu :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie!Ciekawa jestem pomysłu ;) Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kończ hafty, pokazuj i czekaj na oklaski, bo hafciki śliczne !

    OdpowiedzUsuń
  7. Czemu dziwacznych? Mnie się one bardzo podobają, choć jak na razie żaden nie został przeze mnie popełniony :/
    Ciekawe co masz za plan w stosunku do nich...jakaś ozdoba do dziecięcego pokoju...

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, mi te króliki w Twoim wykonaniu bardzo się podobają, nie spotkałam się jeszcze w tymi wzorami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne króliczki :) Widzę, że miałaś mruczącego pomocnika :)
    Komentarze pod tym postem świadczą o tym, że blog wcale nie sturał się na samo dno wirtualnej odchałani :P Co do blogowego zapału, to na pewno wróci, ja też ostatnio miałam blogową zawiechę, która trwała dwa miesiące, a teraz wróciłam i znowu każdy wpis mnie cieszy. Czasem trzeba sobie zrobić przerwę, odpocząć i nabrać dystansu do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super króliczek:) Tylko (tu proszę się zbyt głośno nie śmiać!!), pierwsze co pomyślałam, to to, że ten króliczek trzyma młot pneumatyczny:) No, ale po co króliczkowi taki sprzęt nie?:) Jeszcze tu zaglądamy (ja zawsze z opóźnieniem, ale też:)). Większość myślę nie przestanie, za dużo pięknych rzeczy prezentujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne króliczki.
    Z blogowaniem tak to czasem bywa ;)...Oby niedługo wróciła Ci wena i chęć do pisania.

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej.... no zagladam, zagladam, choć ostatnio zdarza mi się rzadko komentować ;) a że ktoś na blogu czegoś nie publikuje, nie znaczy, że na realu nie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie wyszedł. A w nowym numerze TWCS znów hafcik z tej serii. Tym razem króliczek przy tamborku -ja już się w nim zakochalam. Jestem ciekawa co z nimi planujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. super super ja jestem strzasznie ciekawa zastosowania tych maleństw ciagle obserwuję

    OdpowiedzUsuń