wtorek, 16 września 2014

Pawik na T-shircie

Dzisiaj będzie króciutko, bez zbędnego gadulstwa! 
Kolejny eksperyment za mną, a ile jeszcze przede mną, kto to wie?! 


Będąc jeszcze na Wyspach na ebayu kupiłam cudo o nazwie Waste Canvas - czyli kanwa do wypruwania. Oj długo czekałam na idealny hafcik.... Oczywiście jak zwykle w najmniej oczekiwanym momencie naszło mnie natchnienie i byłam zmuszona odnaleźć ten jedyny obrazek. Troszkę to trwało zanim przeszukałam swoje gazetkowe foldery i odnalazłam upragnione maleństwo. 



Wzorek pochodzi z Cross Stitch Crazy nr 162,
haftowany na zwykłym t-shircie przy użyciu kanwy do wypruwania.
Kolorki dobrałam sama i dorzuciłam błyszczącą nitkę DMC.  




Przyznam szczerze, że początkowo nie wiedziałam jak się za to zabrać. Kawałek kanwy przyfastrygowałam i zaczęłam haftowanie. Po kilku krzyżykach zorientowałam się, że coś jest nie tak jak powinno być. Haftowałam przez jedną nitkę i krzyżyki były tycie i nieładne! Blondynka, bo nie policzyłam sobie nitek :D:D błąd został naprawiony, a z efektu jestem mega zadowolona! Motyw i kolorki - cała ja! :D :D 


Bardzo dziękuję za komentarze i wizyty! Do następnego.    

23 komentarze:

  1. Super! Od razu bluzeczka wygląda inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie. Na pewno oryginalnie. Mam nadzieję, że t-shirt nie sprawiał problemów. Też kiedyś przyozdobiłam sobie dżinsy, wszyscy mi zazdrościli :) ale ciężka to była sztuka, bo materiał był gruby jak to dżins.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super to wygląda! a t-shirt bardzo oryginalny!

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniała koszulka, hafcik uroczy... kolorki boskie!
    dla mnie lepsza jest kanwa rozpuszczalna w wodzie:) ale do tej może jeszcze kiedys powróce??? kto to wie?
    myszkowata:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super efekt! Mam taką rozpuszczalną kanwę i kiedyś też muszę poeksperymentować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześlicznie :)
    Miłego wtorku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę koniecznie wypróbować kanwę do wypruwania, takie cuda tylko zachęcają do zakupu :) Ślicznie wygląda koszulka, mała zmiana, ale wielki efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny wzorek :) muszę w końcu skusić się na tę kanwę do wypruwania

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, a po wyhaftowaniu jak wypruc kanwe bo tez blondynka ze mnie farbowana ale ma znaczenie na rozumowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wyciągam nitki, pruje po kolei wątek i osnowę ;)

      Usuń
  10. Fajny pomysł na ozdabianie bluzeczek:)

    OdpowiedzUsuń
  11. super pomysł!
    Same z chęcią byśmy spróbowały czegoś takiego! :)
    przy kolejnych zakupach "kanwa do wypruwania" - Must Have! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie próbowałam -wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow! fajnie wygląda na tym kawałku, który pokazałaś. Tak bez szerszego kontekstu nie mogę się zdecydować czy dobrze to wygląda, czy nie :P *zachłanna* :P

    OdpowiedzUsuń
  14. dzięki tobie wiem jak się ta kanwa nazywa, ale może spróbować ze zwykła, kawałki zawsze zostają. Pawik ślicznie wyszedł

    OdpowiedzUsuń
  15. a to wynalazek ;) pewnie skusisz się na kolejne takie prace, oby ;)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacja! Wygląda super! :) Muszę namierzyć taką kanwę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bomba.... I rzeczywiście cała Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy pomysł:) Nie widziałam jeszcze kanwy do wypruwania..zresztą jak patrzę dziewczyny po tych Waszych blogach z wieloma rzeczami mam pierwszy raz do czynienia...niestety kobiety z pasmanterii w mojej wsi..Tarnów..też o wielu jeszcze nie słyszały:) Nawet kanwy rozpuszczalnej w żadnej z odwiedzanych przeze mnie nie spotkałam:(

    OdpowiedzUsuń