sobota, 7 grudnia 2013

Tajemnica...

Uff... Było ciężko... Chyba zauważyłyście moją nieobecność! A to dlatego, że w książkach siedziałam, no może bardziej w artykułach naukowych (turystyka) - prace pisemne, prezentacje - czyli intensywne ostatki przed zakończeniem pierwszego semestru! Ale już jestem wolna i szczęśliwa. Dodatkowo jutro będę w drodze do domku!

Zastanawiałam się co mogę Wam pokazać. Część mogę, część nie bardzo, i część kategorycznie nie... Pamiętacie post w którym wspominałam o papierze perforowanym do haftu? No to na nim najwięcej się dzieje... Pokazuję Wam tylko kawalątek, ponieważ całość należy do sekcji: 'publikacja zabroniona'. Ale kusi mnie strasznie... Chcę się podzielić z Wami wrażeniami. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że zdecydowałam się na świąteczny motyw, niepodobne to do mnie! :D



Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia ze sztywnym materiałem... To jest moje pierwsze spotkanie. Kartka rozmiarowo jest troszkę większa od A4. Przyznam, że początkowo miałam problemy, nadgarstek nie był przystosowany i szybko się męczyłam. Haftowanie na większej powierzchni jest trochę kłopotliwe, im wyżej w górę tym trudniej. Ze względu na to, że gotowy projekt składa się z wielu elementów, a papieru nie mam dużo, musiałam dobrze wszystko rozmieścić. Po wyszyciu 4 motywów, odcięłam tą część, za bardzo się gimnastykowałam z utrzymaniem wszystkiego w garści. Nitki trochę się przecierają i lubią urwać się. Ale ogólny efekt jest świetny. Haftowałam 3 nitkami i wszystko jest pięknie pokryte, żadnych prześwitów! Jestem ogromnie zadowolona z tego papieru, dobry zamiennik plastikowej kawy, dostępny nawet w kilku kolorach. Chociaż, nie wiem, czy gotowy hafcik nadawałby się na brelok... Krawędzie się trochę rozwarstwiają. Jeszcze nie wiem jak go zakończę, chyba będę musiała zaprzyjaźnić się z filcem. 
Po 'zimowym' projekcie, to jest sekretny projekt, więc cicho sza..., planuję kolejny haft na papierze. A jak mnie natchnie, może sprezentuję sobie inny kolor! 
Dziewczyny, mam miliony pomysłów i projektów... Miesiąc będę w domku, już nie mogę doczekać się godzin z igłą! Mam ochotę zabrać swoje wszystkie nitki :D 


Moje kochane! Dziękuję Wam baaardzo za milutkie słowa! :* Chyba troszkę źle napisałam, Borówka niektórym się spodobała, nawet dostała kilka głosów! Za które jestem ogromnie wdzięczna :) Ja tam jestem w niej zakochana po uszy! 

Violu, ja się do Ciebie chyba uśmiechnę o adres sklepu, gdzie kupujesz materiał. A oprawa niestety prowizoryczna... Nawet tyłu brakuje! Dobrze, że jeszcze się trzyma... 
Elfka, Aeljot, chyba jestem w okresie 'chcę wyszywać 24/7... Będę pokazywać! 
Małgosiu! Cieszę się, że podobają Ci się moje prace. I jeśli tylko masz ochotę na jakiś hafcik, chętnie się podzielę!  
Chranna, zawsze dobieram kolory... Moje pierwsze hafty były na podstawie klucza. A teraz chyba tylko 2 haftowałam oryginalnymi kolorami :)

Ah i wiecie co?! Viola sprawiła mi ogromną niespodziankę i znalazła Siostrę Borówki! Jest jeszcze bardziej rozbrajająca... :)
Buziaczki dla Was! 

11 komentarzy:

  1. Chyba też sobie zamówię ten papier, bo mam fajne wzory z Gry o tron na zakładki do książek i pasowałyby mi do nich. Dziękuję za przesłanie wzoru borówki! Czekam na dalsze prezentacje prac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już sobie wyobrażam jakie cudeńka nam wkrótce pokarzesz. Oj trochę Ci zazdroszczę tej wizyty w rodzinnym domu. Ja ostatni raz święta z rodzinką spędziłam w 2006 r. Mam nadzieję,że fotki wzorów które Ci wysłałam są wystarczająco czytelne. Pozdrawiam i życzę wspaniałych chwil spędzonych z rodziną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeny jakie równiutkie krzyżyki na ty papierze no ślicznie kochana, już nie mogę się doczekać siostry borówki jak wyhaftujesz, a kanwę kupuje w: http://www.epasmanteria.pl/pl/84-aida-rustico-zweigart, ta co tobie wysłałam Asiu kiedyś to była chyba 16 a też uwielbiam na niej haftować nawet sobie zrobiłam zakupki kupiłam 16 i 18. A na konie mam to samo co ty tęż bym najlepiej haftowała, koralikowała itp cała dobe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ho ho! Chatka z piernika! Papier wydaje mi się ciekawszy od plastikowej kanwy (chyba z zasady nie lubię plastiku). Cieszę się, że Wena Cię nie opuszcza.

    A siostra Borówki też taka łakomczucha? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaskakujesz mnie coraz bardziej.. Różne sposoby, techniki - a ja raczkuję.
    Pieknie się zapowiada robótka.
    To jak już będzie w tym domku - daj znać, może znów wypijemy kawusię w Rynku??? och tak tak plis...hi hi

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam takiego papieru, zaciekawiłaś mnie. Czekam na całość projektu.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jeszcze się nie spotkałam z takim papierem ale próbowałam swoich sił na kanwie plastikowej i to nie dla mnie więc chyba pozostanę przy podglądaniu :) Bardzo jestem ciekawa tych Twoich tajnych i tajniejszych projektów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, z tym papierem jeszcze przyjemności nie miałam ;) Wygląda obiecująco. A gdzie się takie cudo kupuje? Pewnikiem za obcą dla mnie walutę...
    Ja uwielbiam motywy świąteczne i ten Twój mocno mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo! ! Czekam na siostrę boroweczkw z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny- tu można kupić papier perforowany do haftu http://www.hobbystudio.pl/katalogi/hs-6a/akcesoria_kateg/kartki.html.
    Wykorzystuję go głównie do kartek lub zakładek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zobaczyłam Mikołajkową w Siłowni, to od razu skojarzyłam z tym projektem :) Mnie ona też zachwyciła. Jak znajdę czas to zrobię ją ale chyba na plastiku. Jeszcze fajny jest wzorek z babcią.

    OdpowiedzUsuń