piątek, 12 kwietnia 2013

Mondrala

Jestem wniebowzięta! Baaaardzo dziękuję Wam za tak miłe komentarze. Nie spodziewałam się takiego odzewu :) Ogromny buziak do Was leci :* Potraficie dodać skrzydeł :) 

Stwierdziłam ostatnio, że potrzebuję więcej hafcików do których micha będzie mi się cieszyć na okrągło. Wróżka do której się ciągle uśmiecham, rozmawiam z nią jest prawie na wykonczeniu. Kieszonkę na motki przytulam przed snem jak misiaka pluszowego! A dzisiaj chcę pokazać Wam mojego nowego przyjaciela, z którym mogę porozmawiać o istnieniu świata, czyli na poważne tematy. Oto on, mądry Mondrala: 



Jeszcze nieopierzony kurczak! Zawsze zastanawiała mnie magia backstitchy. Bez nich obrazek czasami jest bezpłciowy, brakuje tego czegoś. A kiedy ciemne kreski się pojawiają to oczy ogromne, szczęka na ziemi a banan od ucha do ucha! :) Mam nadzieję, że mnie rozumiecie... 



Wyszyłam Sówkę na śliniaku dla pluszaka, teraz muszę odnaleźć odpowiednią przytulankę dla Mondrali. Kiedy już taka znajdę dodam może imienny napis lub mini słowko.

P.S. Mam do Was pytanko! Czy napotkałyście kiedykolwiek z tym wzorkiem?:  Chętnie bym się do niego uśmiechnęła... 


Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądaczy! :) Buziaki :*

10 komentarzy:

  1. Zakochałam się! Czy miałabyś coś przeciwko gdybym odgapiła hafcik w przyszłości? ;)
    Wzorku niestety nie widziałam nigdzie:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sówka. :) Doskonale Cię rozumiem z tymi backstitchami. ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie spotkałam wzorku, a szkoda bo Pawia Dama śliczna jest... mondrala ma ekstra okularki !

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham sówki! a ta jest przecudowna!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna sowa i kontury dodają efektu i tego banana na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze do niedawna unikałam wzorów backstitchami, ale jak zaczęłam wyszywać ozdoby na choinkę i kartki świąteczne przekonałam się do tej metody. Teraz uważam, że jest świetna :)

    Mądrala jest przesympatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sówka super, co do backstitchy to się z tobą całkowicie zgadzam. Mam pytanko czy ten śliniak to sama uszyłaś czy gdzieś kupiłaś gotowe. Mam 3 miśki i chce im zrobić właśnie takie śliniaki a niestety nie mam maszyny do szycia więc jakby były kupione poproszę o podpowiedź gdzie. A przy okazji zapraszam na moją stronkę-bloga: www.haftkrzyżykowy.pl
    Pozdrawiam Violetta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ta sówka, ma rewelacyjnie optymistyczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń