wtorek, 10 kwietnia 2012

Wszystkiego po trochę


O rajuśku! Po pierwsze chciałabym podziękować Wam, moje kochane za wspaniałe komentarze i tak liczne odwiedziny- nie spodziewałam się takiego odzewu :D ostatnio u mnie spokojnie i cichutko było - dzień przed Paryżanką miałam zaledwie 7 wejść, a i z komentarzami było na bakier :P :P 

Oj, nawet nie wiecie jak mi się micha cieszy do dnia dzisiejszego. I z taką dumą patrzę na moją Małą Blondyneczkę. Dzięki Wam kocham ją coraz mocniej :D  

No a skoro już podziękowałam to przechodzę do głównej części tego posta - chyba będzie ich kilka :D

Po pierwsze: Widziałam już u kilku koleżanek gotową kaczuchę - SAL Minihafciki. :) Ja też wybrałam tego słodziaka. Początkowo jednak został mi pośrednio 'skonfiskowany'. Mój wariat chciał się za niego zabrać, zaczął wyszywać, hoho, czasu dawno temu ;p ale coś nie szło... No to mały kaczorek wrócił w moje ręce... Ja tu do wyszywania, a patrzę krzyżyki w drugą stronę jak ja wyszywam - no to prułam raz, drugi, trzeci bo ciągle się myliłam... Warczałam, zagapiałam się no i kaczor baaardzo powoli rósł aż do dnia dzisiejszego jak znalazłam większy błąd :D i powiedziałam, że łobuza chowam w pudełko i skończę jak mi nerwa przejdzie :D Nie wiem czy nie szybciej by było wyszyć nowego Ptasiora, jednak nie chcę żeby Mój się pogniewał :P A więc prezentuję tyle co mam, skończę go jak mi przejdzie. Wiem, że mam jeszcze pięć dni, ale... 


Po drugie: ... zaczęłam nowy, kolejny tajemniczy projekt. Pokazuję na razie kolorki. Całość dopiero zaprezentuję końcem maja. Dlaczego? :)) Kolorki sama dobieram, pomimo tego, że legenda krzyczy i woła o satynowe mulinki. To nic, będzie bez satyny. 



Po trzecie: Chcem pochwalić się kolejnym dziełem mojej siostry. Warczy na mnie, żebym nie przesyłała jej więcej wzorów bo nie może przestać wyszywać. A ja mam taki chytry plan wyszukiwać jej, co rusz to nowych słodziaków. Na swoim koncie Edek ma już misiaczka Fizzy Moon i Sam & Peeps'a, a i w drodze jeszcze króliczki Somebunny to Love! :D Słodziaki co nie?




Po czwarte:  Nie wiem co mnie podkusiło, ale zapisałam się u Luny do przedziwnej zabawy, jaką jest "Podaj Dalej" (nie wiem nawet gdzie ta zabawa ma swój początek...). Ogólnie rzecz biorąc wszystko polega na tym, że pierwsze trzy chętne osóbki, które zostawią po sobie komentarz obdaruję maleńkim prezencikiem wysłanym w ciągu 365 dni :) Jest mały haczyk: trzeba mieć bloga, żeby samemu ogłosić taką zabawę :))

Tu 4 żelazne zasady:

1. Musisz posiadać bloga. 
2. Pierwsze trzy osoby, które umieszczą pod tym postem komentarz, w którym zgłoszą chęć wzięcia udziału w zabawie, otrzymają ode mnie malutki ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni. 
3. Osoba zgłaszająca się organizuje taka samą zabawę u siebie i daje szanse trzem osobom na prezenty wykonane przez siebie. 
4. Każdy blogowicz może 3 razy uczestniczyć w takiej zabawie.  

Wszystko jasne? :) A więc zapraszam! :) 

11 komentarzy:

  1. Ja tu z mala rada:) Jak haftujesz w druga strone, to moze odwroc obrazek do gory nogami i krzyzyki beda w dobra strone:) Ja tak zawsze robie, tzn haftuje obrazki do gory nogami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny hafcik siostry. a z kaczuchą zdążysz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pisałam o konkursie, wiec myslalam, ze wiadomo, ze nie wyrazam checi na udzial w konkursie:P Czyli Madziorek sie zalapala. A dziewczyny cos nie umieja czytac, bo napisaly "tez sie zglaszam":P
    Co do haftowania do gory nogami, to oczywiscie, ze odwracam tez wzor. W ogole nie rozumiem jak mozna normalnie haftowac, czasem backstitche robie normalnie, czyli tak jak Wy i strasznie mnie rozprasza patrzenie na obrazek rosnacy pod moja igla:P
    To dasz sie namowic na moj sposob? Moze dzieki temu skonczysz kaczuche:)
    Pozdrawiam!
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. hej. tak sobie zajrzałam,podziwiałam i zauważyłam,że jestem 3000 gościem. bawisz się w łapanie licznika? chętnie podeślę zrzut ekranu,ale nie widzę Twojego maila.......
    pozdrawiam.Lidzia

    OdpowiedzUsuń
  5. Kaczucha mocy urzędowej nabierze i będzie gites.
    A ciekawa jestem co to za tajny projekt? Haftuj i pokazuj!!
    A siostrę męcz wzorkami ile się da :))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja chce udział w zabawie wziąć, ale się załapać nie zdążyłam chyba...

    OdpowiedzUsuń
  7. Uff, przeczytałam post i nie wiem od czego zacząć.
    Może tak: uśmiałam się czytając o przygodach SAL-wego kaczorka. Nie poddawaj się, będzie dobrze:)))
    Siostra cudnie wyszywa, więc dbaj o Nią, podrzucaj wzorki, niech dalej działa!
    heh a na przygotowanie niespodzianek masz prawie 400 dni, zdążysz coś oryginalnego wymyślić;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten hafcik jest piekny, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję ci za miły komentarza...zapraszam częściej do mnie, a ja też tu zagoszczę, bo chociaż Francji nie znam osobiście...kocham ją na odległość. A Twoje prace obejrzę na pewno spokojnie "od dechy do dechy"

    OdpowiedzUsuń