sobota, 4 lutego 2012

A może by tak kilka słów o...

no właśnie, o czym? 

Ze względu na fakt, że wczorajsza pogoda była tak wesoła i tak piękna, konieczne trzeba było wyjść na spacer! Aparat w garść i w drogę... Gdzieś tam po drodzę, pomyśłałam sobie w duchu, że dobrze by było powiedzieć kilka słów o miejscu w którym mieszkam! A jak się nie mylę, kiedyś nazwa tej uroczej mieścinki już padła w postach. Dzisiaj powiem cos więcej.




Na tej małej mapce, w czerwonym kółeczku zaznaczyłam gdzie jestem! Można powiedzieć, że na samym końcu świata, bo w Walii, nad morzem i za górami. Aberystwyth to typowo studenckie miasteczko. Populacja samych rezydentów sięga około 15 tysięcy, jednak należy jeszcze dodać do tej liczby studentów, których na rok akademicki przybywa aż do 12 tysięcy. Co jest ogromną liczbą! Sam Uniwersytet składa się z 18 departamentów. Nie będę ich wymieniać bo jest tego za dużo... :P Nie wspomnę o samych kierunkach, których będzie ponad 100, chyba... :D
A co oprócz uniwersytetu? To w Aberowie znajdują się Narodowa Biblioteka Walijska, ruiny Castell Aberystwyth, stary budynek uniwersytetu Old College, który przypomina Hogwart, promenada, wzgórze Constitution i Pen Dinas... Oczywiście nie mozna zapomnieć o malowniczym krajobrazie tego miasteczka. Z jednej strony morze Irlandzkie, a z drugiej góry Cambrian. Przez fakt, że teren jest pagórkowaty, najbardziej charakterystycznym obrazkiem tego miejsca są owce! Jeśli kogokolwiek zapyta się o pierwsze skojarzenie z Walią, większość na pewno, odpowie, że owce... Jest ich tysiące...  A żeby niekogo nie zanudzać suchymi informacjami, wklejam kilka zdjęć z wczorajszego spacerku!  


Ruiny zameczku.


Widok z zamkowego wzgórza na Old College i Constitution Hill. 



Morze, kawałek wybrzeża i widok na wzgórze Constitution.


Morze Irlandzkie.

I znowu morze.


A tu kawałek promenady i  po raz kolejny wzgórze Constitution.




6 komentarzy:

  1. Widoki rewelacyjne :) Śliczna miejscowość ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do zabawy serialowej, szczegóły na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ pięknie. My byliśmy w tym roku na wakacjach u mojej siostry ale z drugiej strony wyspy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały pomysł z tym opisem "Aberowa" Nigdy nie byłam w Anglii i obce mi te klimaty, ale teraz już mniej :) Widoki masz piękne i jeszcze te romantyczne ruiny zamku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s. Teraz już wiem, co oglądam na kartce od Ciebie.

      Usuń