niedziela, 7 maja 2017

Niedziela z Zimna ~Zaramkowana~

Witajcie moi kochani! Dawno nie było tu naszych wspólnych niedzielnych spotkań... Wspominałam już, że maj niestety był dla mnie troszeczkę męczący - za dużo upierdliwych klientów w hotelu było :D Z nową energią, motywacją i masą  pomysłów do Was powracam! Zapraszam Was więc na niedzielny wieczór z Zimną. Herbatka obowiązkowa - dużo zdjęć i gadania. 


Zapewne zauważyliście, że rzadko pokazuję "wykorzystanie" moich większych haftów... Po skończeniu haftowania, wypraniu, wyprasowaniu, sesji zdjęciowej i publikacji na blogu słuch o nich zanikał - zawsze pokazywałam Wam tylko kanwę... Zanim zadacie pytanie, prędko Wam odpowiem: Nie, nie trafiają do szuflady! no może na chwilkę :D Cierpliwie czekają na wycieczkę do Polski i profesjonalną oprawę, a następnie albo przylatują w paczce, albo Mamcia je przywozi, albo sama na następny rok je odbieram. Uzbierało się ich troszkę, wszystko wisi pięknie na ścianach i cieszy oko! 

Wyobraźcie sobie, że chyba setki razy chciałam Wam pokazać moje hafty po oprawie... Niestety jakoś lenia zawsze miałam. Na szczęście coś mnie tknęło i dzisiaj zobaczycie całą kolekcję ram! :D 


Po ukończeniu mojego Łapacza Snów nie mogłam czekać, chciałam, żeby zawisł nad łóżkiem. Ciężko mi było z myślą, że kurczaczki, do Polski jeszcze daleko, sto lat na niego nie będę czekać! Dodatkowo chciałam, żeby obraz był wyjątkowy, a u szklarza czasami ciężko z idealną ramką. Myślałam dniami i nocami, aż w końcu wpadłam na GENIALNY pomysł - sama byłam zdziwiona moim kreatywnym geniuszem. Poleciałam do do Cultury i do sklepu z tkaninami, kupiłam kawałek jeansu, złotą farbę i zabrałam się do pracy. W domu miałam jakiś stary obraz z tragicznym kolorem ramki, ale rozmiar pod Lwa był idealny... 

 
Zapraszam do oglądania! 





Pierwszy raz sama "oprawiałam" tak duży haft... Nie było łatwo, niestety troszkę uciekł mi materiał... Efekt mnie się tam mega podoba :D Cała reszta była oprawiona u tego samego szklarza w Leżajsku. Ile ja tam czasu spędziłam na wyborze ramy i passe-partout... Mam nadzieję, że obrazki przypadną Wam do gustu. 












Ważkę dałam do oprawy rok temu, niestety nie sprawdziłam rozmiarów Biedronki... Powiedziałam szklarzowi, żeby zostawił troszkę miejsca - w rezultacie Ważka jest ciut większa od Biedronki. Katastrofy nie ma, bo w planie mam jeszcze Motylkową wróżkę - oprawię ją tak jak Biedronkę i w komplecie będzie super :D 



Hmmm...Te obrazki nie powinny być w ogóle w moim posiadaniu... To był prezent na Dzień Mamy - Mamcia sama sobie dobrała ramkę. Teoretycznie powinny wisieć w salonie w Polsce... Niestety zaszło małe nieporozumienie :D Podczas Świąt u Mamci, przy choince wisiały moje Bałwanki. Dimki zostały schowane razem z innymi moimi obrazami, które miałam zabrać ze sobą do Bordo. Podczas pakowania walizek, misja zawijania w bąbelki obrazków przypadła Benjiemu... Nawet nie wiecie jak bardzo byłam zdziwiona widząc właśnie TE obrazki zamiast Pana i Pani Frosty.. :D 

Buziaki! :) 
 

15 komentarzy:

  1. Pięknie oprawione prace :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękności. Ja mam zawsze problem w wyborem odpowiedniej ramy. Te które mi sie podobają u szklarza są cholernie drogie. Dlatego jak się trafi jakaś fajna rama w fajnej cenie to ją kupuje w ciemno a potem szukam odpowiedniego do niej haftu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze profesjonalistka 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie oprawione prace. Bardzo to fajnie wygląda. Pierwsza oprawa w materiale wyszła według mnie kapitalnie.
    Gratuluję i pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale imponująca kolekcja!! I jak pięknie oprawione. Ja swoje przeważnie oprawiam w zakupione ramki do zdjęć, ale większe prace też wożę do Polski ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite są Twoje prace! W oprawach, które dla nich wymyśliłaś wyglądają genialnie! Zachwycam się!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ramki pasują do obrazków. Niestety moje prace nadal czekają na oprawę. Znalazłam już miejsce dla nich. Teraz muszę tylko wybrać ramki😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne hafty, a ramki dodatkowo to podkreślają
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie oprawiłaś lwa.
    Masz zbiór cudnych haftów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne hafty i oprawa, jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  11. Łapacza snów oprawiłaś genialnie! Ten jeans jako passe-partout jest czadowy :) Podziwiam za kreatywność, nie pierwszy raz zresztą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastycznie oprawione obrazy, a łapacz robi duże wrażenie!
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Pięknie dobierasz te oprawy do haftów. Ja mam zawsze problem z wyborem ramy, zawsze mi coś nie pasuje :) A Twoje prace pięknie oprawione i cudnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Każdy twój haft to dzieło które jest starannie wyszyte. A te oprawy to taka kropka nad "i". Super pomysł z oprawą lwa!

    OdpowiedzUsuń
  15. Prace przepiękne, same dzieła i rameczki dobrane idealnie :)

    OdpowiedzUsuń