wtorek, 30 czerwca 2015

Rowerkiem: Bordeaux - Bombannes

Kocham rower i jestem szalona! Tyle mogę powiedzieć w temacie mojego ostatniego pomysłu, nic z tego dobrego nie wyszło. Francja to wspaniały kraj - pod każdym względem! :D Francuzi to bzika mają na punkcie zdrowego trybu życia, zajęć w wolnym czasie, itd. Wszędzie porozsiewane są szlaki rowerowe. Przy zakupie roweru wiedziałam od samego początku, że musimy gdzieś się wybrać na wycieczkę rowerową, (oczywiście nie jedną jedyną). I głupki zamiast pojechać sobie gdzieś w okolice Bordeaux, rzuciliśmy się na trasę nad sam ocean. Idealnie się złożyły nasze weekendy w pracy. Na spontana kupiliśmy sprzęt kempingowy, zarezerwowaliśmy miejsce na namiot i ruszyliśmy z samego rana w piątek na ogromną przygodę.  


Start i koniec trasy zaznaczyłam różową gwiazdką. Czarna gwiazdka to "punkt kontrolny" - do tego miejsca zrobiliśmy 60-62 km, cała ścieżka rowerowa przebiegała przez lasy. Od Lacanau-Ocean musieliśmy jechać jeszcze 18 km żeby dotrzeć na kemping. Ostatni odcinek to była katastrofa :D Tyłka nie czułam! Pole namiotowe znajdowało się nad samym jeziorem, do oceanu było 7km.  
Oto fotorelacja:








Carcans-Plage 





Lacanau-Ocean 








Carcans Plage



W sobotę pomimo bólu  każdej części ciała ruszyliśmy w koleją trasę, tak dla zdrowia 36 km. A w niedzielę 18 km, kierunek bus :D Całe szczęście, że jest możliwość transportowania rowerków! W sumie, przez 3 dni zrobiliśmy około 140 km. Kto by pomyślał, że taka Zimna, co tylko gra albo krzyżykuje na taką daleką i ciężką wyprawę się wybierze!  Do tej pory zastanawiam się jak daliśmy radę :) 

Buziaki! 

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Twórcze Inspiracje 3/2015

Wszyscy mają Mambę, mam i ja! A  dzisiaj o najnowszym numerze gazetki Twórcze Inspiracje od Coricamo. 



Chyba każdy zauważył, że gazetka zmienia się z numeru na numer. Coraz więcej kolorów, coraz więcej inspiracji, pomysły idealnie dobrane pod trendy/tematykę. Zbiór ciekawych kursów, różnych technik - wszystko ładnie tworzy spójną całość. 



Jeśli ktoś jeszcze jest niezdecydowany na zakup nowego numeru Twórczych insrpiracji "Lato z pomysłem", POLECAM :D Każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie!

Dziękju za Wasze wizyty i komentarze! :) 


czwartek, 25 czerwca 2015

Króliczki Bebunni ~1~ & Cross Stitch Collection SAL ~6~

Coś mi się wydaje, że do tej pory mój blog nie poznał takiego strasznego i pustego miesiąca... Dwa posty w czerwcu - to jakiś kiepski żart :( Co poradzić, jak w głowie przez ostatnie tygodnie to tylko widziałam słoneczko, piknikowanie, plażowanie i rowerowanie? :D Wiem, wiem... już to sto razy powtarzałam, że czas spiąć tyłek i też trochę czasu na blogasie spędzić.... Ale wiecie co? to będzie ostatni raz! 

Kolejny hafcik z postanowień tegorocznych mogę spokojnie odhaczyć. Chyba każdy zna te słodziaki, wielką furorę zrobiły w świecie krzyżykowym! Mowa o Króliczkach Bebunni.    


Haft: Bebunni - Pamper yourself,
haftowany na polskiej aidzie 16 ct,
kolory dobierałam sama.


Zdjęcia zostały zrobione na potrzebę SALu z CSC, tło to tył ramki obrazka Woodland Folks - I Heart You. W ten sposób chcę wykończyć całą serię Króliczków - wypukły hafcik naklejony na "rameczkę-tło". U mnie jak zwykle coś musi być w 3D. Finał jeszcze chwilkę potrwa, jestem w trakcie poszukiwań ciekawej tkaniny i haftowania reszty tej słodkiej gromadki. 


 


Za super komentarze bardzo Wam dziękuję. Buziole! 

Jutro z Benjim ruszamy na wielką przygodę! Nad ocean, rowerem, pod namioty! Po 60 km (albo więcej) w jedną stronę chyba na tyłek przez tydzień nie klapnę! Będzie fotorelacja jak tylko przeżyjemy :)   

piątek, 5 czerwca 2015

Petits fours ~Finał~ & Cross Stitch Collection SAL ~5~

Powolutku, pomalutku udaje mi się realizować hafciki z mojej długaśnej Hafciarskiej Listy Życzeń - już nie mogę doczekać się września, żeby zrobić "podsumowanie". Już teraz wiem, że tego typu zabawa nieźle mnie motywuje. Dzisiaj przychodzę do Was z przecudnej urody ciasteczkową filiżanką. Skradła moje serducho już dawno temu.  


Haft: Petits fours od les Brodeuses Parisiennes, 
haftowany na lnie obrazkowym 32 ct Permin of Copenhagen.
Kolory dobierałam sama.









Chyba pierwszy raz w mojej krzyżykowej "karierze" nie mogłam się zdecydować jak wykończyć hafcik. Za dużo pomysłów miałam z głowie, oryginalnie hafcik to podkładka, serweta na stół (też nad tym myślałam). Ostatecznie powstało takie cuś: powiedzmy, że to mini tablica na karteczki memo :D 

Co Wy na to?! :) 



Wiecie, że szczęka mi opadła czytając Wasze posty! :D Nie przypuszczałam, że znajdzie się aż tyle Kobitek co mnie zrozumie :D Buziole dla Was ;)     

Ciao! :)