sobota, 29 listopada 2014

Creative Blog Tour

No wreszcie spięłam tyłek do napisania tego posta! :D :D Pewno znacie tą miłą zabawę Wycieczki po Blogach?! :) Jestem wielką szczęściarą ponieważ zostałam do niej nominowana aż przez trzy kochane babeczki! 




A więc pierwsze wyróżnienie dostałam od Kasi z bloga Niteczki w sieci. 



Na bloga Kasi trafiłam bardzo dawno dawno temu, jeszcze w okresie mojego blogowego raczkowania! A wszystko przez SAL z Japoneczkami. Niestety mój hafcik nie doczekał się finału, przepadł na zawsze... :( Może kiedyś wezmę się za niego jeszcze raz... 

Kasia tworzy przeróżne cuda w przeróżnych technikach! Pięknie koloruje nitką, cudnie wycina i magicznie komponuje w całość - zawsze kolorowo i wesoło. Krzyżykowo mamy wiele wspólnego: przepadamy za barwnymi maleństwami! Jeśli nie znacie bloga Kasi, koniecznie złóżcie jej wizytę! A Tobie Kochana z całego serca dziękuję za wyróżnienie! 

Drugie wyróżnienie dostałam od Eli z bloga W kąciku przy maszynie.



Do dzisiaj pamiętam komentarz pozostawiony ponad rok temu z propozycją kawy na rynku we Wrocławiu... Pamiętam też pierwszą rozmowę telefoniczną żeby ugadać się na spotkanie, oj dostało mi się za  "Dzień dobry" i "Proszę Pani"! Ale jak później się rozgadałyśmy?! Jakbym znała Elę od lat... 
Ela to wspaniała kobieta, ma ogromne serce - nie dziwię się, że często ludzie mówią o niej Ciocia! Ela szyje, krzyżykuje, tnie i klei, przenosi na tkaniny - wiele z myślą o dzieciaczkach z Marzycielskiej Poczty. Koniecznie wybierzcie się na jej robótkowego bloga! 

Kochana bardzo Ci dziękuję za wyróżnienie! Jeśli kiedykolwiek będę we Wrocławiu, koniecznie musimy wybrać się na kawę! :) 

Trzecie wyróżnienie dostałam od kolejnej Kasi z bloga Życie nitką malowane. 


Jak trafiłyśmy na siebie? nie mam bladego pojęcia! Ale wiem dlaczego u niej zostałam. Kasia to dla mnie największy przykład cierpliwości i wytrwałości w walce z olbrzymami krzyżykowymi... Uwielbiam oglądać jej tygodniowe postępy w kolosach! Widząc jej wytrwałość sama chcę walczyć z moimi pawiami. A myślę o nich dzień i noc! :D 

Jeśli potrzebujecie motywacji u Kasi ją znajdziecie w 100%! Kochana dziękuję za nominację! :) 


Moje Kochane Babeczki! Ślicznie Wam dziękuję! 



A teraz czas na część "O MNIE"   - boję się, że się rozpiszę i będzie nuda ^^ 

1. Nad czym obecnie pracuję? 

Aktualnie krzyżykuję Kopciuszka od Joan Elliott. Niedługo pokażę kolejne postępy. A do tego w sekrecie przygotowuję maleństwa świąteczne. Póki co stawiam kolejne krzyżyki, kontury i wykończenie jeszcze sobie poczekają... :) 

2. Czym moja praca różni się od innych? 

Dobre pytanie, a ja odpowiedzi nie znam... Może tym, że każdy mój projekt ma swoją własną przygodę, historię... 
Jestem po uszy zakochana w krzyżykach i najbardziej szaleję za kolorowymi projektami. Moje prace nie trzymają się jednej tematyki - tworzę je w chwili natchnienia i zachwytu nad obrazkiem! Ach, i często niektóre moje pomysły spać mi nie dają... 

3. Dlaczego tworzę i piszę bloga?

Bo to kocham! Zanim zaczęłam swoją przygodę z haftem - każdy wkoło mnie był sceptyczny na temat mojego hobby, wiecie, że mi prędko przejdzie... Jakoś nie przeszło! Z czasem zaczęłam szukać inspiracji w sieci... Pojawiło się marzenie "chcę pisać bloga!". Początki nie były wspaniałe. A to chyba przez to, że nie znałam swojego stylu robótkowego, za bardzo kombinowałam, a brakowało mi  wprawy i "techniki". Robótki i blogowanie poszły w kąt... Powiedzmy, że źle wystartowałam i się zniechęciłam... Pierwszy blog poszedł w zapomnienie. Po jakimś czasie znowu mnie naszło... Nowy blog dostał dobrą nazwę i ciekawszy wygląd - tym razem jakoś to ruszyło lepiej! 
Obecnie czuję się najszczęśliwszą blogerką! Kocham blogowanie, ponieważ mogę się podzielić z Wami tym co lubię. Na przykład szczęściem przydasiowym! Wiecie dobrze jak ludzie patrzą dziwacznie kiedy skaczemy z radości po wizycie w pasmanterii! :D  Dzięki blogowaniu poznałam też Was! Wiele się od Was nauczyłam. Moje kochane bardzo Wam dziękuję, że jesteście! 

4. Jak wygląda mój proces tworzenia? 

Na to pytanie mam schemat! Dotyczy on głównie krzyżykowych projektów.
Spanie - Sen - Natchnienie - Rysunek na kartce - Poszukiwanie idealnego wzorku -Zabawa w kolory - Artystyczny nieład - FINAŁ - Zaciesz - Fotorelacja - Blog!   

Czyli ile nocy w roku, tyle pomysłów krzyżykowych! Głowa mi pęka :p 

A teraz moje nominacje! 

Pierwsze wyróżnienie trafia do Violi z bloga Pasje Violi. 


   
Co tu dużo mówić? To moja blogowa Psiapsióła! :D Choć powiedziałabym też, że bratnia dusza! :) Moja kochana Viola krzyżykuje, szyje na maszynie, tworzy pachnące mydełka i bawi się haftowaną biżuterią! O czymś zapomniałam?! Jej projekty zachwycają, same ochy i achy! Hihi, mam też przywilej oglądania prac Violi przed publikacją na blogu! Aż czuję się wyróżniona! :D :D A poznałyśmy się przy śliniaczkach krzyżykowych. Lećcie na jej bloga!  


Druga nominacja powędruje do Iwony z bloga InnaDesign. 



Iwona bawi się różnymi technikami! Próbuje wszystkiego, zaczynając od biżuterii, decoupage, szycie, krzyżyki, szydełko......... ! Największe wrażenie sprawiło na mnie jej szydełkowanie! Bo pamiętam jej wpis, że zaczyna uczyć się robić na szydełku... A tu nagle za kocyki włóczkowe się zabrała! :D Zaglądnijcie koniecznie do Iwony!

P.S. Kochana, pisz posta bo dawno Cię na blogu nie było kochana! :D 

Aktualizacja posta!: 

Ponieważ dostałam aż trzy nominacje, początkowo chciałam do zabawy zaprosić trzy kreatywne osóbki... Z lekkim opóźnieniem moja trzecia blogowa kumpela zgodziła się na dołączenie do zabawy! 

A więc... Mam Wam przyjemność przedstawić Justynę z bloga Robótki Maleństwa 

  
Nie znamy się na żywo, ale tak jak Viola, Justyna to dla mnie bratnia dusza! :) Uważam, że robótkowo mamy wiele wspólnego! 
Jej blog jest  przepełniony kolorowymi i uroczymi pracami w różnych technikach. Uwielbiam wykończenia jej hafcików - te filcowe najbardziej mnie urzekają. Justyna często też pokazuje prace swojej mamy, którą zaraziła krzyżykami! Obie tworzą cudne maleństwa. Wielkie buziaki dla Was. 

To tyle na dziś! Kasieńkom i Eli jeszcze raz bardzo dziękuję za miłe wyróżnienie!! A Was kochane serdecznie zapraszam na blogi Violi i Iwony! :) 

Dziękuję również za Wasze wizyty i miłe słowa. Jestem szczęśliwa, że wycieczka się udała! Buziole i miłego weekendu! Lecę krzyżykować! 

środa, 26 listopada 2014

Zwiedzamy z Zimną ~3~

Wypoczęci? Najedzeni? Plecaki spakowane? W dobrym nastroju? Gotowi na wycieczkę?! 

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje ulubione miejsce w Bordeaux. Dlaczego ulubione? Bo za każdym razem jak tu jestem to albo wzdycham z zachwytu, ale śmieję się sama do siebie! To tutaj po raz pierwszy zajadałam się francuską bagietką :D 

A więc dzisiejszy program przewiduje dwa punkty: 
1. Place de la Bourse - Plac Giełdy.  
2. Miroir d'eau - Lustro wody.  

Miłego zwiedzania! 

Część zdjęć pochodzi z wcześniejszych sesji fotograficznych, ponieważ ostatnio jest u mnie pochmurno... :(  


Place de la Bourse (Plac Giełdy) to najbardziej znany punkt turystyczny, dla mnie punkt pocztówkowy :D! Oryginalnie nazwany Placem Królewskim, plac ten został wybudowany między 1729-1755 na cześć króla Francji, Ludwika XV. Przez lata niejednokrotnie miejsce zmieniało swoją nazwę. Obecnie kompleks budynków jest siedzibą między innymi Izby Przemysłowo-Handlowej Bordeaux, Międzyregionalnej Dyrekcji Ceł i Akcyzy, czy Muzeum Narodowego Urzędu Celnego (czyli eksponaty nieudanego przemytnictwa :D ).  
W centralnym miejscu placu usytuowana jest fontanna znana jako Fontaine des Trois Grâces (Fontanna Trzech Gracji). Rzeźby przedstawiają trzy córki Zeusa: Aglae, Eufrosynę i Talię.    

Plac skierowany jest w stronę rzeki Garonny.  Podczas wielu międzynarodowych imprez jak Festiwal Wina, fasada budynków wykorzystywana jest do pokazów światła!  




  


















Między Place de la Bourse i rzeką Garonną znajduje się nowoczesny "zabytek" Bordeaux - Miroir d'eau, czyli Lustro Wody. Fontanna, tafla wody, lustro wody (jak kto woli :D ) - to cudo zostało zaprojektowane i wykonane przez Jean-Max Llorca w 2006 roku. Od tego czasu uznawane jest za największe lustro wody na świecie. 

Latem to czysta frajda! :D 
 








Z tym skocznym akcentem kończymy dzisiejszą wycieczkę! :) Mam nadzieję, że się Wam podobało. 

Dziękuję za miłe słowa pod Cindarellą! Psotnikowi też się spodobały Wasz komentarze. Aż postanowiła skonfiskować mi moje nitki... 



Buziaki! :)

poniedziałek, 24 listopada 2014

Kopciuszek ~2~

Nie było mnie tutaj w sobotę na pogaduchy o głupotkach... Wybaczycie? Jakoś parszywy nastrój miałam przez ostatnie dwa dni, a do tego wszystkiego złapałam jakiegoś blogowego lenia! Dzisiaj sobie nie odpuszczę, bo mam ochotę Wam pokazać kolejne postępy w Kopciuszku! 





Kolorki troszkę zakłamane... Za dużo chmur za oknem!


Ostatnio mój psotnik nie pozwala mi na haftowanie, aż włazi mi na głowę i domaga się głaskania!! :D  Zastanawiam się czy w momencie zdjęcia zołza chciała mi pokazać gdzie skończyłam, czy raczej zabronić mi krzyżykowania...


Dziękuję za Wasze komentarze pod wycieczkowym postem!,,,, Już myślę nad kolejnym punktem zwiedzania!! Buziaki! 





środa, 19 listopada 2014

Zwiedzamy z Zimną ~2~

Kurczaczki... Nie mam dzisiaj weny na pisanie! :D A tak chciałam ambitnie Was oprowadzić po pierwszej części Bordeaux... No nic, spinam tyłek i zabieram Was na mini-wycieczkę! :) Od razu ostrzegam, będzie dużo zdjęć i troszkę mniej gadania! No to w drogę.

Dzisiaj w programie mamy: 

1. Place des Quinconces. 
2. Grand Théâtre (Wielki Teatr).
3. Grand Hôtel de Bordeaux (Hotel luksusowy 5*). 


Place des Quinconces, to plac centralny calutkiego miasta Bordeaux, którego powierzchnia zajmuje 12 hektarów i tym samym jest największym placem w Europie. Utworzony został w XIX wieku na miejscu zamku Trompette. Plac otoczony jest drzewami według planu tzw. kwinkunksu (pierwszy raz w życiu widzę to słowo :D ), czyli usytuowanie obiektów na czterech rogach i jednego centralnie w środku placu. Przypomina to układ kropek w "piątce" na kostce do gry. Centralnym miejscem tego placu jest niesamowita fontanna z pomnikiem Monument des Girondins Statua pomnika ma aż 50 m wysokości. Na przeciwko, idąc w stronę rzeki Garonne znajdują się dwie kolumny, które symbolizują "handel" i "nawigację". Po bokach stoją dwa pomniki: Montaigne i Montesquieu (brak zdjęć, będą następnym razem...). 

Od czasu do czasu plac ten może wydawać się pusty i mało interesujący, jednak często jest to miejsce wielu wydarzeń i rozrywek. Koncerty, targowiska antyków, wesołe miasteczko, cyrk, festiwale, wystawy aut... Do wyboru do koloru :) 














Grand Théâtre i Grand Hôtel de Bordeaux znajdują się zaledwie kilka metrów od Placu Quinconces, czyli w samym centrum miasta. 

Teatr jest dziełem architekta Victor Luis, który został otwarty w 1870 wraz z pierwszym spektaklem l'Athalie od Jean Racine. Na fasadzie budynku można podziwiać dwanaście kolumn w stylu korynckim, ukoronowane są przez dwanaście posągów rzeźbiarza Pierre Berruer reprezentujące dziewięć mus i trzy boginie (Wenus, Minerwa i Junona).   













Grand Hôtel de Bordeaux to hotel luksusowy, który znajduję się naprzeciwko Wielkiego Teatru. Te dwa cuda zostały wybudowane przez tego samego architekta Victor Luis w 1776. Fasady budynku to styl architektury klasycystycznej.






Miłego wieczorku! 

Dziękuję za miłe słowa pod Kopciuszkiem! :) Dzięki Waszym komentarzom rozpędziłam się na maxa! :D