wtorek, 26 sierpnia 2014

Portmonetka

Odkąd mieszkam w Bordo bezustannie eksperymentuję i próbuję nowych rzeczy, a wszystko oczywiście związane z krzyżykami. Dzisiaj mam dla Was uroczą portmonetkę, która poleciała do Violi jako niespodzianka urodzinowa. 


Hafcik pochodzi z książki "Les oiseaux à broder au point de croix"  autorstwa Héléne Le Berre,
haftowany na lnie obrazkowym 32ct, kolor naturalny, Permin of Copenhagen.
Kolory nitek dobrałam sama,
a dodatki to: rameczka do uszycia portmonetki oraz kokardka wykonana nicią zdobniczą DMC Memory Thread.











Przyznam się szczerze... Było ciężko! Ze wszystkim :D :D Odpowiedniego hafciku szukałam przez kilka dni, zabawa z Memory Thread też do najłatwiejszych nie należała, a uszycie idealnej formy pod rameczkę to dopiero było wyzwanie - poległam, idealnie mi nie wyszło! Wszycie portmonetki w bigla doprowadziło mnie do łez! ALE! Jestem zadowolona i dumna z całości. To był mój pierwszy raz, a wyszło uroczo! 

Violi podobno też się podoba, a to najważniejsze  
A Wy co myślicie o mojej pierwszej portmonetce? :) 

Za każdy komentarz i wizytę bardzo Wam dziękuję! Jesteście kochane! :D 
Kilka z Was zapytało o ceny... Ciężko mi powiedzieć, nie zaglądałam na każdą etykietkę :D Są rzeczy powiedzmy tańsze i są takie, których ceny powalają z nóg. Ale to przez to, że w głowie mam jeszcze przelicznik euro-złotówki. W Polsce, pomimo tego, że nie mamy takich sklepów, Allegro, Haftx czy inne sklepy internetowe cenowo wychodzą o niebo lepiej. Jedyny minus, nie możemy wymacać danej rzeczy :D Akcesoria hafciarskie, jak tkaniny są strasznie drogie. Wiadomo inaczej też się patrzy na ceny jak się zarabia w danej walucie.    

Iwona Piotrowicz - z pudełeczkami już zaczęłam coś działać :) Jeszcze nie wiem co mi z tego wyjdzie... 
Piegucha - wiem o czym mówisz. Wiadomo tak jest zawsze... Ale póki co, korzystam z entuzjazmem jak dziecko. Cieszę się też, że mam możliwość rozwinąć się jeszcze w innych dziedzinach! 
Anarietta i wszystkie, które chciałyby mnie odwiedzić oraz spędzić dnie i noce w Culturze - serdecznie zapraszam! 

Buziolki!
P.S. Eksperymentów niedługo ciąg dalszy! :)

Za radą Anny z bloga Kokardka, portmonetkę zgłaszam do Wyzwania Gościnnej Projektantki w Szufladzie. Tematem zabawy jest "przyjemne z pożytecznym". 

piątek, 22 sierpnia 2014

Spacer po Culturze

Zanim zacznę małą wycieczkę... powinnam dostać niezłe lanie od Was! Kto to widział, żeby aż tyle mnie tu nie było... Tak pisałam o poprawie, że nic mi z tego nie wyszło... Zwalę to na brak weny! Już jest lepiej ^^ 

A więc, dzisiaj chciałabym Was zabrać na wycieczkę po hobbystycznym królestwie - Cultura. Jest to sklep w którym znajduje się wszystko dla artystycznej duszy. Książki każdego rodzaju, filmy, muzyka i wszyściusieńko z przydasiowego świata! Można oszaleć w każdej alejce, a przy kasie zemdleć... :D Według mnie jest to sklep z którego nie ma szans na wyjście pusto, zawsze coś w koszyku wyląduje... Chyba tylko pusty portfel może coś zdziałać :D :D :D 
Kocham! I jestem okrutnie szczęśliwa, że mam dostęp do tego królestwa! Gotowi na masę zdjęć??






























Mój koszyk oczywiście nie był pusty.... Zimna planuje nauczyć się robić śliczne pudełeczka z kartonu. A więc tak wygląda moje szczęście po dwóch wizytach w Culturze.  

     
Za komentarze baaardzo Wam dziękuję! Tyle radości sprawiają mi Wasze słowa :)

Kochana Elu, post z mieszkanka będzie niedługo. O Bordo też będę pisać! :*
Anarietta - nie znam się na decoupagu więc zostawię krzesła białe. 

Buziole dla Was!

wtorek, 12 sierpnia 2014

Króliczki Zakochańce

Kurczaczki! Muszę coś wreszcie zrobić z tym nieszczęsnym publikowaniem zaledwie co tydzień... Nie podoba mi się to, że tak rzadko tutaj bywam... :( Tak to już jest jak studencki czas przepadnie i trzeba sobie troszkę popracować :D A więc od teraz postaram się spiąć tyłek i pisać do Was częściej! 


Część z Was już wie, że niedawno udało mi się ukończyć kolorowy projekt z Króliczkami. Rozpisywać się nie będę, myślę, że wystarczą fotki z każdego dzionka! 




Haft: Somebunny to Love "Pot luck"
Wyszywany dwiema niteczkami na Aidzie Zweigart Petit Point, 14ct. 
Kolory dobierałam sama, a dodatki to koraliki i nici zdobnicze Madeiry. 




















Haftowanie zajęło mi ponad dwa tygodnie, haftowałam zazwyczaj wczesnym rankiem i wieczorami! 

Za miłe komentarze bardzo dziękuję! :) Do tej pory od czasu do czasu macam te wszystkie cuda! :D :D

Anarietta - jakbyś coś wyczuła... Możliwe, że znalazłam coś idealnego... Niebawem o tym napiszę o kilku eksperymentach!!

Buziaczki dla Was! Lecę jeszcze pomalować drugie krzesło!