poniedziałek, 28 lipca 2014

Zimna testuje ~DMC Light Effects~

Rajuśku! Cuda się u mnie dzieją na blogu! :) Tyle miłych słów i dodatkowo widzę nowe osóbki! Kochani, dziękuję, że wpadliście i mam nadzieję, że zostaniecie u mnie na dłużej. 

Za tego posta zabieram się już od daaaaawna, z resztą chyba jak za wszystkie posty ostatnio, aż zaległości mi się nazbierały! 

Dzisiaj Zimna zamierza Wam napisać kilka słów o naszej ulubionej nitce zdobniczej, a dokładnie o nici metalizowanej od DMC. Dzięki pasmanterii Haftix, miałam możliwość testowania DMC E825 i DMC E3852. 


Z informacji technicznych, DMC Light Effects to mulina metalizowana, 100%  poliester. Pasemko o długości 8 metrów składa się z 6 mniejszych nitek. Koszt muliny zdobniczej tego typu to 5,60 za motek. 


Moje wrażenia? Niewiele osób powie, że tą nitką przyjemnie się haftuje... Raczej DMC metalizowana ma opinię: "Coś okropnego!".  Osobiście, na samą myśl o haftowaniu nią mam dreszcze. A dlaczego? Nić się strzępi i doprowadza do furii. Pomimo tego, że wyszywałam krótszymi kawałkami, kawałek za połówką, "końcówka" nici była zmasakrowana. W rzeczywistości postawiłam kilka krzyżyków i byłam zmuszona nawlekać nowy kawałek, czyli więcej wyrzucamy jak haftujemy. Myszki wyszywałam na lnie dwoma pasemkami muliny - nici "uciekały" mi i skręcały się podczas haftowania. Kolejny problem jaki zauważyłam to to, że spod tej ślicznej metalizowanej nici, lubi wyłazić zwykła nitka, w moim przypadku żółta i niebieska - podczas haftowania nie zauważyłam, że taka żółciutka sobie wylazła i zrobiła mały supełek, daje to nieładny efekt. 
Chyba każdy, kto miał kontakt z nicią metalizowaną od DMC powie, że ta mulina jest toporna - zgadzam się w 100%, bardzo ciężko się nią pracuje, trzeba cierpliwości i stalowych nerwów, ponieważ pozytywem jednak jest efekt końcowy. Paleta kolorów jest dosyć duża, można ciekawie wzbogacić nasze krzyżyki. Cenowo nie jest najgorzej, warto mieć kilka kolorów. Porównując do Madeiry Metallic, wolę Madeirę. Złotą i srebrną zdecydowanie wybrałabym od Madeiry, przyjemniej mi się nią haftowało.       







A u Was jak wygląda relacja z nicią zdobniczą od DMC? 

Jeszcze raz baaardzo dziękuję za miłe komentarze pod Papugową podusią! Jesteście kochani! Buziol dla Was!

niedziela, 20 lipca 2014

Egzotyczne papugi

Dzień dobry Słodziaki! Ja dzisiaj tak na chwileczkę, żeby pochwalić się całemu światu moją najświeższą dumą (na fejsiczku chwalenie się już odbyło).  

Właśnie uświadomiłam sobie, że wszystkie moje większe hafciki, które wyszyłam przez rok w Aberowie schowały się w mebelku i czekają cierpliwie na "swoją kolej" - czyli potrzebuję natchnienia i pewnie rameczek. 

Ostatnio udało mi się przywłaszczyć z hotelu niechcianego jaśka. Rajku, od razu wiedziałam, w co chcę go ubrać. Moje kombinowanie trwało chwilkę, nastrajałam się, projektowałam, myślałam... Oj ciężko było, chyba zawsze jest tak ciężko kiedy mamy wizję i koniecznie musi być tak jak to sobie wyobraziliśmy! 



Dzionek wolny od pracy, rozwaliłam się w salonie na podłodze i zaczęła się zabawa...  Dwa dni kombinowałam, jak to zrobić z zamkiem... Niestety nie mam talentu krawcowej, więc nieźle się głowiłam. Ostatecznie udało mi się przyszpilić kilka elementów - tył mojej podusi składa się z dwóch rozmontowanych sukienek, które zostały kupione na "szmatkach". Zszyłam wszystko i aż zapiszczałam z zachwytu :D:D:D  
Podusia na zdjęciach troszkę zmaltretowana, a to dlatego, że zdjęcia są z dzisiaj, skończyłam ją chwilkę temu - tulę się do niej bezustannie!







Jak Wam się podoba?! :) Bo ja ją kocham! I wiecie co?! Już przymierzam się do wyhaftowania i uszycia kolejnej super podusi!

Za wszystkie komentarze bardzo ładnie dziękuję! :) Dodajecie skrzydeł! 

Na Hamaku ruszyła kolejna "moja" siłownia, tym razem związana z wakacjami i latem! Temat jaki zaproponowałam to "Wakacyjny koktajl" - dziewczyny szukajcie kolorowych pomysłów i bierzcie udział - warto!!! :) 
A i druga sprawa, na moim Fejsiku, toczy się gra o Niespodziankę! Trwa mini konkurs Zgadywanka. Jeśli macie ochotę pobawić się z innymi w rozwiązanie zagadki jaki hafcik Zimna teraz haftuje - serdecznie zapraszam!

Buziole!   

niedziela, 13 lipca 2014

Imagine ~2~

Od razu na wstępie chciałabym Wam bardzo podziękować za każde słowo pod ostatnim postem! Byłam, nadal jestem w wielkim szoku, że aż tyle komentarzy dostała moja wesoła zielona parka! Motywacja urosła, a pomysły i inspiracje pchają się drzwiami i oknami! Wszystko dzięki Wam :* Dziękuję!  

Wraz z moją pierwszą wygraną na Hamaku, dostałam zaszczyt propozycji kolejnego tematu Siłowni Twórczej oraz zgodziłam się przygotować nagrodę od siebie. Chyba domyślacie się, że Zimna uwielbia kolory, magię i wszystko, co zaczarowane! :D więc z tematem poszło szybciutko, "Świat Magii"! Z pomysłem na nagrodę było już troszeczkę trudniej! Szukałam inspiracji wszędzie.... Wiecie, że wystarczyło tylko spojrzeć na moją genialną Aberową tablicę - tam dopiero był magiczny świat! Od razu do oka rzucił mi się mój zaczarowany przepis na szczęście! Zdecydowałam się na wyhaftowanie drugi raz obrazka z jednorożcem Imagine od Joan Elliott. 

Efekt końcowy troszeczkę różni się od zdjęcia zaproponowanego na Hamaku. Tak mnie naszło na zielony... Mam tylko nadzieję, że zawieszka spodoba się osóbce, która wygra Siłownię Twórczą!  








Mam nadzieję, że bierzecie udział w konkursie! Został jeszcze jeden dzionek na zgłaszanie prac! 

W odpowiedzi na kilka komentarzy :D niestety nie powiem Wam, jak fachowo seria Golasków się nazywa, bo ja po ruskiemu ne ponimayu, ale jeśli jesteście ciekawi mogę Wam podesłać resztę obrazków!! Sama dostałam je od mojej Violi! :D  Jest panienka, facet i jeszcze jeden z piwkiem, w sumie 4 hafciki wliczając parkę!


Buziaczki dla Was :* 

poniedziałek, 7 lipca 2014

Zielono im

Nawet nie zdajecie sobie sprawy z jaką niecierpliwością piszę tego posta! Za dużo czasu zwlekałam...

Chyba każdemu trafił się taki czas, kiedy wszystko się udaje, a szczęście samo pcha się do drzwi, niespodzianka za niespodzianką! Ja właśnie od jakiegoś momentu mam taki okres, uśmiech nie schodzi mi z gęby. Jest dobrze!   

Wspominałam Wam już, że uwielbiam Turkusowy Hamak i organizowane tam konkursy? Zawsze te tematy dają wiele możliwości i są bardzo przyjemne, nic tylko szukać inspiracji i zabrać się do tworzenia. Co prawda kilka razy marudziłam, że nie będę brała udziału w Siłowniach, a tu masz... Jestem tam co miesiąc i w dodatku drugi raz z rzędu WYGRAŁAM!! Oczywiście dzięki Waszym głosowaniu. Buziaki dla Was! :* Dziękuję!  

Temat konkursu to "Zielono mi" - choć moja praca to raczej nosi tytuł "Zielono im"! Sami zobaczcie: 


Do hafciku zawsze dołączona jest ciekawa historyjka. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam nowy temat Siłowni, od razu wiedziałam, że w swoich planach krzyżykowych na ten rok nie mam nic w zieleni i że raczej udziału nie wezmę. Lampka zaświeciła mi się parę dni później... Po konsultacji z miłą osóbką, od razu wiedziałam, że to własnie TEN hafcik powali na kolana! Zabrałam się do haftowania jak szalona. Czasu miałam niewiele, ponieważ byłam w trakcie wycieczek do Polski... :D Dwa dni przed zgłaszaniem prac, z Benjim wybraliśmy się na weekendzik do Przemyśla, a hafcik był jeszcze nieskończony... Tylko błagałam o dostęp do internetu! Nic ze sobą innego nie wzięłam, tylko wielki kawał lnu, na którym z resztą haftowałam, nici i nożyczki. Udało mi się skończyć haft, a pomysłu jak go tu wykorzystać ZERO! Dodatkowo nic nie miałam wokół siebie... Trzeba było sobie samej poradzić! I wpadłam na pomysł czegoś w stylu męskiej kosmetyczki, którą można na klamce w łazience zawiesić. Coś tam uszyłam, wrzuciłam do kieszonki pastę do zębów i szczoteczki! I tak powstało zdjątko konkursowe, które Was skłoniło do głosowania! Wczoraj "kosmetyczkę" wzięłam do obróbki, do środka wszyłam podszewkę do usztywnienia i dorzuciłam wstążkę. Troszkę wymięta bo nie mam jeszcze żelazka!      

W zielonej parce jestem zakochana po uszy! Potrafią wywołać uśmiech na mordce. Genialny hafcik, szkoda, że tak mało jest projektów krzyżykowych z humorem :P 
Oto moi Państwo Zieloni.

 







Z tej serii jest jeszcze kilka obrazków, może kiedyś się za nie zabiorę!

Jak Wam się podoba?! 


Za miłe komentarze bardzo Wam dziękuję! :) 

Piegucha - zadałaś pytanie na jak długo zostanę... Odpowiedziałam. Sama tego nie wiem, czas pokaże. Do Polski nie wracam, to jest pewne. We Francji znalazłam swoje miejsce i chce tutaj żyć :) To nie jest miejsce na chwilę, jak na Wyspach, tam tylko studiowałam.  

środa, 2 lipca 2014

Zimna testuje ~MADEIRA Spectra Jewel & Metallic~

Dzięki Pasmanterii Haftix, mam przyjemność rozpocząć serię kilku postów testujących. Bardzo dziękuję za możliwość sprawdzenia kilku produktów! Oj niektóre z nich zawsze mnie intrygowały jednak nie miałam odwagi aby zaryzykować i je zakupić, więc tym większa moja radość! 
A więc serię "Zimna testuje" rozpocznę od nici zdobniczych Madeira Spectra Jewel i Madeira Metallic. Na początek może napiszę kilka informacji technicznych, po czym dodam kilka słów od siebie. 


Madeira Spectra Jewel, kolor 533. Jest to cieniutka folia dająca efekt holograficzny. Na szpulce nawinięte jest 100 m nitki. Nić to 100% poliester metalizowany. Cena jednej szpulki w pasmanterii Haftix to 9,94 zł. 
Madeira Metallic numer 12 kolor Silver 31 składa się z 3 cieniutkich nitek z dodatkiem srebra. Na szpulce jest 40 m nitki. Koszt jednej szpulki to 8,20 zł. 



Powiem Wam szczerze! Z tej dwójki, bardzo zaskoczyła mnie Spectra - i to w dodatku pozytywnie. Bałam się, że folia nie będzie się nadawała do krzyżyków! A jednak! Efekt holograficzny wygląda przecudnie, ślicznie się mieni. A do tego bardzo przyjemnie się nią wyszywa. Początek jest troszkę trudny, ponieważ nitka się ślizga, jak na folię przystało, ale później można się przyzwyczaić. Wiadomo, trzeba haftować krótszymi kawałkami, bo może się czasami plątać. Aha! Haftowałam dwiema nitkami na Zweigarcie 16ct - bardzo ładnie kryje, krzyżyki wychodzą równiutkie. Pewnie kiedyś zainwestuję w inne kolorki! POLECAM! 
Jeśli chodzi o drugą szpulkę Madeira Metallic nr 12 Silver 31 - to średnio mi się podobało haftowanie nią - strzępiła się, plątała, rozdwajała - ale chyba tak zachowują się wszystkie nici metalizowane. Haftowałam jedną całą nitką (składającą się z 3 mniejszych). Pomimo kilku trudności przy haftowaniu, podoba mi się efekt końcowy, bardzo ładnie kryje, nie trzeba rozdzielać nitek, a to ułatwia pracę. Kolor na tkaninie też wygląda ślicznie. Pozytywem jest, że szpulka Madeiry Metalic cenowo wychodzi dość korzystnie, za pasemko DMC metalizowanej 8m trzeba zapłacić około 5,60 zł. Kolor srebrny bądź złoty zawsze się przyda do hafcików. POLECAM mniej jak Spectrę :D 

Koniec pisania. zobaczcie zdjątka motylkowego woreczka!






A Wy? Miałyście do czynienia z Madeirą? Jakie były Wasze wrażenia? 
Mam nadzieję, że seria "Zimna testuje" przypadnie Wam do gustu! :) 

Buziaki! :) 
Bardzo Wam dziękuję za miłe słowa pod moim mebelkowym postem! :) 

Piegucha - to już zależy od wielu czynników! Ja mam nadzieję, żeby zostać jak najdłużej się da. Dobrze mi we Francji. A w Bordeaux jestem zakochana na zabój! 

wtorek, 1 lipca 2014

GŁOSOWANIE ~Najbardziej twórczo zakręcony blog~

Dziobki moje! :) 

Ja do Was tak na szybciutko! Z wielkim uśmiechem, tak żeby Was zauroczyć, chciałabym baaaardzo ładnie poprosić o głosowanie na moje Kolorowe Fantazje, które biorą udział w genialnym konkursie organizowanym przez Coricamo! Oczywiście jeśli uważacie, że moje pisanie i hafciki nadają się do zakręconych! :D :D



A mój blog wygląda tak!



TUTAJ trzeba kliknąć i oddać swój głosik! Dziękuję za każdy punkcik!  Buziaczki :*