środa, 30 kwietnia 2014

Pawie ~12~

Pisząc tego posta, mam bardzo mieszane uczucia... Bardzo chcę Wam pokazać moje postępy z Pawiami, tak sobie przecież założyłam! a ja lubię trzymać się planów. Jednak ten weekend jakoś nie był udany jeśli chodzi o haftowanie i moje Pawie tylko troszkę urosły. Na blogu nie marudzę jeśli chodzi o moje "życiowe" sprawy :D brak miejsca na to w moim kolorowym świecie! Powiem tylko, że moje oczy ostatnio wołają o lupę i projekty mało skomplikowane!  

A więc z lekkim poczuciem zawstydzenia pokazuję Pawie! 
Stan po weekendzie 25-27 kwietnia - przybyło około 1000 krzyżyków. 



Jak widać skończył mi się jeden kolorek, powiem nawet, że na dzień dzisiejszy brakuje mi już 3 barw! 

Dziewczyny! Jesteście niesamowite! Szczęka mi opadła widząc wszystkie komentarze pod Ptaszorkiem. Nie wiem co mam powiedzieć, tak mnie zaskoczyłyście. :D 
Zapięć do portmonetek jestem tak samo ciekawa jak Wy! Jeszcze nie trafiłam na idealny projekt, więc wszyscy czekamy cierpliwie :D  
Jeśli chodzi o odliczanie, to właśnie bałam się pytań "a co dalej?"- na część z nich nie mogę powiedzieć, ponieważ są bardzo związane z wydarzeniami do których odliczam! Bądźcie cierpliwe! :*

Piegucha - kończę łączony dyplom licencjacki Turystyka z Francuskim - studia trwały 4 lata, ponieważ obowiązkowo musiałam spędzić rok "za granicą", aby praktykować ten piękny język.    
Iskierka - oj a ja nie mam obrony :D - świętowanie ewentualnie w lipcu, jak dyplom trzeba będzie odebrać!

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Odliczaj z Zimną ~6~

Oj jak ja nie lubię zasady z konkretnym dniem na publikację posta! Już od piątku doczekać się nie mogłam, żeby zacząć moją zakręconą zabawę! Tak baaardzo chciałam pokazać mojego pierwszego ptaszka. 
Postanowiłam, że nie będę Was ciągle trzymać w tajemnicy do czego sobie razem odliczamy. Zostało 6 tygodni, więc i powodów znalazłam 6 :D

Pierwszy Ptasiorek wypatruje ostatniego egzaminu, żebym mogła powiedzieć, że po 4 długich, ciężkich latach, daleko od mojej rodzinki, zakończyłam swoją edukację wyższą. Ale do tego jeszcze kawałek, bo aż 6 tygodni!
 

Wzorek: Exotic Birds od Bothy Threads,
Haftowany na: czymś beżowym, o rozmiarze niewiadomym :D 
Kolorki dobierałam sama ( pierwszy raz się przy tym miałam strasznego stresika) 


Stresik był ponieważ pierwszy raz musiałam dobrać kolory nie tylko dla siebie, ale także dla kilku dziewczyn. W legendzie zabrakło konkretnej numeracji. Nie wiem ile czasu spędziłam na kombinowaniu, jednak przyjemnie było trzymać wszystkie nitki w garści :D Do tej pory się stresuję, ciekawe jak to wyjdzie u Was, kochane!  


Ja nie wiem jak to jest możliwe, że niektóre firmy nie podają konkretnej numeracji kolorów, a dają sama nazwę, bądź w ogóle piszą 1,2,3... - powiedzmy, że kupię zestaw, ze wszystkim w środku, wyhaftuję go, po czym nici wymieszam z resztą zasobów.... a za 5 lat znowu mnie najdzie na ten sam hafcik i nie będę wiedziała jakich kolorów użyłam. Aż się zagotowałam!! 

Papużka bez konturków to taka kolorowa plama! 





Nie wiem ile razy już to mówiłam, mam bzika i strasznie kochliwa jestem widząc kolorowe hafciki - dlatego zakochałam się w tych Ptaszorkach. Z takimi kolorami od razu przyjemniej się dzień zaczyna. 

A tu mam dla Was Ptaszka Kasi - słodziak! Został wyhaftowany w błyskawicznym tempie, aż mnie w środku skręcało, ponieważ też chciałam zająć się nimi, a kończyłam Oliwkową zawieszkę!  

   
Póki co tyle z Ptasiej relacji, a więc! zostało mi 6 tygodni do końca studiowania, będę "wolna" jak ptak :D 
Ostatnio zastanawiałam się, czego to jeszcze Zimna nie wykombinuje! Czasami jej wyobraźnia osłabia mnie do reszty i spać nie daje po nocach! W jej kreatywnym świecie to nawet sama się gubię i zaczynam panikować, i nagle uświadomiłam sobie że o dziwo jakieś terminy hafciarskie mnie gonią! Ale nie o tym chciałam. 
Do sedna, wygrałam na aukcji ebayowej rameczki do wykonania portmonetki. Mam już trzy, te dwie na zasadzie wszycia, a jedną z Cross Stitchera (chyba) na klej i zacisk... Teraz wypatruje idealnego haftu, a pomysłów tysiące! Radocha wielka! :D 



Bardzo chciałabym Wam podziękować za genialne komentarze! Jesteście kochane! Wiecie, że każdego ranka otwierając oczy, Filcuś wita mnie ze swojego tronu i mówi "dzień dobry"??  Buziaki! 

środa, 23 kwietnia 2014

Olio d'oliva

Czytelników o słabych nerwach ostrzegam! Będzie trochę gadania, dużo zdjęć i na zakończenie... niespodzianka :D 


Setki razy już powtarzałam, moje maluchy za mną tęsknią! Żeby jednak się na mnie śmiertelnie nie obraziły... wczoraj udało mi się ukończyć cudną zawieszkę - jedną z dwóch planowanych. Olio d'oliva.
  

wzorek: Tuscany Scissor Keep od Dimensions
haftowany na: Aidzie Zweigart 16ct
kolory nici dobierałam sama 
sznureczek też jakoś sama zakręciłam  










Jestem tym maleństwem oczarowana! :) Pewnie zawiśnie na pierwszej w mojej kuchni butelce z oliwą z oliwek!! Lawendowa podusia czeka cierpliwie w kolejce! 

A teraz moja chwalipięta musi coś ogłosić! Wczoraj trafiła do mnie paczuszka od Violi - moja Pocieszkajka w Candy.    Prawie piszczałam otwierając kopertę! Patrzcie dlaczego:

Glicerynowe mydełko zrobione przez Violę pachnie cudownie - czekoladą i kawusią!! 
Podkładka pod kubusia jest śliczna!
Za bransoletkę Benji się obraził... Widząc ją  na mojej ręce zapytał: a mojej już nie nosisz...? Pokazałam wieżyczkę i w mgnieniu oka zrozumiał dlaczego się w niej zakochałam :D
A na koniec... Mój nowy cudny filcowy przyjaciel! Muszę znaleźć mu jakieś ładne imię. Został zrobiony przez córkę Violi. 


Teraz przygotujcie się... Wczoraj nad moją głową zaświeciła mi żarówka... Już wiem dla kogo mój fotelik został przeznaczony. Zwierzak zakochał się w nim od pierwszego wejrzenia i zasiadł dumnie na swoim tronie!      


Chcecie ujrzeć na zakończenie potwora? :D Nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam sobie słit focie z nowym kumplem! 


Prawda, że strach się bać? :D 

Cieszę się, że część z Was zechciała potowarzyszyć mi w odliczaniu! :) Zarówno haftując jak i dopingując dodajecie mi pozytywnej energii i wiele radości :) Dziękuję za miłe komentarze odnośnie Pawi. Troszkę się przestraszyłam Waszych zakazów przerwy :D Najbardziej boję się Kasi :D 
Jeśli chodzi o sprawę świąteczną - jak mówicie, kiedy jest się z rodziną te tradycje były, są i będą istnieć :) 
Anarietta - kartek jest 16, część z nich jest zapełniona, a część jest niepełna :) 

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Pawie ~11~

Na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić, za brak życzeń... To nie dlatego, że mi się nie chciało, czy nie miałam czasu... ale... nie czułam tej atmosfery, nie jest łatwo spędzać jakiekolwiek święto radośnie i czuć ten klimat będąc samym... Więc tak troszkę odcięłam się unikając Wielkanocnych wpisów...

Ponieważ jest początek tygodnia, mam do pokazania kolejne postępy w Pawiach. Stan po weekendzie 18-20 kwietnia. Przybyło mi znowu koło 1500 krzyżyków.




Do zakończenia strony zostało mi zaledwie 1700 krzyżyków, czyli max 2 weekendy. Nie wiem czy będę w stanie wystartować z kolejną częścią, nici znikają mi w błyskawicznym tempie, dużo czasu zajmie mi wybór kolejnej partii do haftowania... Pewnie czeka mnie ten straszliwy bok, gdzie nie ma za wiele kolorów, same szarości i niebieskości.. Obawiam się, że to będzie czas na przerwę w Pawiach, wrócę za miesiąc-dwa. 

A teraz mam do Was pytanie. Na mojej stronce FB wrzuciłam masę zdjęć z projektami, które chwyciły mnie za serce i które można się spodziewać, że trafią pod moją igłę... Nie wiem czy pamiętacie moje Wesołe Wróżki, z którymi odliczałam do wyjazdu do Polski - to już rok. Tym razem zamierzam również odliczać, ale nie mogę powiedzieć do czego, żeby nie zapeszać... I tu moje pytanie: chcecie ze mną podliczać? 
Nie znam się na SALowych zasadach, więc załóżmy, że to będzie SAL nieSALowy. Mam do wyszycia 7 egzotycznych ptaszków na siedem tygodni. Jestem w nich zakochana - są w moim kolorowym klimacie! 


Jeśli ktoś będzie miał ochotę potowarzyszyć mi w odliczaniu będę bardzo szczęśliwa! Zostawcie komentarz z meljem, ja wyślę wzorek :) Termin...Od dzisiaj, a pod koniec tygodnia jeden ptaszorek powinien zostać wyszyty - mam nadzieję, że jest to wykonalne :D  
Pokazywanie postępów myślę, że ustalmy na poniedziałek/wtorek. To jak? :D 

Jaki ptasi wpis... Buziaki :]  

piątek, 18 kwietnia 2014

Pechowa liczba?

Czy liczba 13 jest naprawdę pechowa? Czasami jestem przesądna i zbieram talizmany na szczęście, unikam przechodzenia pod drabiną, a lusterka trzymam w bezpiecznych miejscach! Ale od czego są wyjątki? Muszą przecieżistnieć dla potwierdzenia reguły!

"Szczęśliwy komentarz to numer 13 :) Tak sobie założyłam, bo 13 marca ma urodziny ktoś z mojej rodzinki :P I tym razem nagrodzony komentarz pozostawiła Zimna!!!" - to mój wyjątek dla potwierdzenia, że liczbą 13 może przynieść szczęście! Justyna z bloga Robótki Maleństwa sprawiła mi ogromną przyjemność! :)

Dzisiaj Króliczek do domku przyniósł kopertkę z samymi cudeńkami w środku! Edek zrobiła super foteczki!  



Jejku, to quillingowe cudo jest przepiękne! Jestem zachwycona! A króliś załapie się chyba na zakładkę do książki, jest genialny :D    


Za hafcikami baaardzo przepadam! Zawieszka jest przeurocza, magnesik będzie ślicznie prezentował się na lodówce wraz z drineczkami! 


Justyna, bardzo Ci dziękuję, tak wiele radości mi sprawiłaś tym podarunkiem. Wszystko jest śliczne, trafiłaś idealnie w mój gust!    Jestem szczęściarą! Zaglądnijcie na bloga Justyny - robi śliczne i urocze rzeczy :) 

A teraz wielkie Dziękuję za kolejne dopingujące słowa w kierunku Pawi! Dzisiaj już o nich nie zapomnę i wieczorkiem z Waszą motywacją ruszę do przodu!  

wtorek, 15 kwietnia 2014

Pawie ~10~

Dzisiaj króciutko, igła mnie woła i krzyżyki nie mogą czekać!


Stan po weekendzie 12-13 kwietnia.


Zastanawiam się dlaczego moje hafciki zawsze mają jakieś przygody :D Pawi przybyło tym razem mniej niż 1500 krzyżyków, nie haftowałam w piątek. A dlaczego....?
...bo pokończyły mi się zajęcia i straciłam rachubę... Piątkowy wieczór spędziłam z tajemniczym projektem, który daje mi już w kość :D Gdyby B. nie zapytał o to czy haftuje pawie, w ten weekend nic by nie przybyło! Przypadkiem mi o nich przypomniał!    




Ale mnie zaskoczyłyście ostatnimi komentarzami! Jest mi niezmiernie miło, że czymś Was inspiruję, że czujecie ten kolorowy klimat na blogu! O tym zawsze marzyłam przeglądając Wasze blogi na samym początku... Uwielbiam blogową społeczność, tą zakręconą z pasją. Buziak! 

Julita K - z wielką przyjemnością pooglądam Twoje magnesiki! :) 
Aga Jarzębinowa, Anarietta - guziczki chyba trafią na pasek torby do aparatu. Na samym pokrowcu jest już  tam wszystko, hafciki, kolorowe blaszki, breloczki, kostki... więc nie może zabraknąć też i guziczków ;) 

niedziela, 13 kwietnia 2014

I love U

...no bo jakżeby inaczej?! Bo przecież koffam Was za każde miłe słowo, za każdą wizytę w moim kolorowym świecie! Zastanawiam się czy ktoś tu za mną przepada? :D


Gdzieś, skądś wytrzasnęłam takie guziczki 'do ozdobienia'... Ciekawska, chciałam zawsze wypróbować, jak to wszystko działa! Oj na tyle pomysłów się już natknęłam... bo można naciągnąć na nie kolorowy materiał, albo hafcik i w ten sposób stworzyć niepowtarzalną aplikację do torebki bądź jakiegoś ciucha :D Moja wyobraźnia tworzy za dużo pomysłów na sekundę, ostatnio udało mi się wychwycić coś banalnego - dwie literki i serduszko wyhaftowałam na Lindzie 27ct. 



♥ U - czyli I love you. 



Ah jeszcze chciałam pochwalić się prezentami za publikacje! Najbardziej cieszy mnie ta z Collection! Bo wiecie, że nitki to ja kocham całym sercem! W kopercie wczoraj znalazłam liścik i 24 motki Anchora, kolorki są cudne! 



I jeszcze piesio, za list w Cross Stitch Crazy.


Przesyłam każdej wielkiego buziaka za komentarz! :) 
Pisząc o moim braku talentu, nie wspominałam Wam o mojej walce podczas 'projektowania' kieszonki! Za bardzo to komicznie wyglądało, z każdej strony przymierzałam, fastrygowałam, prułam, znowu przymierzałam, odwracałam, no istna łamigłówka, a ostateczne rozwiązanie okazało się tak banalne!... Do tego powinnam wiedzieć jak się za nią zabrać, przecież to nie pierwsza moja kieszonka! A i jestem pewna, że z kolejną będę miała tyle samo kłopotów, zapomniałam sobie napisać, bądź narysować schemat! :D  

Violu, pytałaś co trzymam w foteliku - krótkie kolczyki, których nie mogę powiesić na pinezce ^.^

Ciao wszystkim 

czwartek, 10 kwietnia 2014

Pocieszajka

Oj post będzie krótki, stresuję się prezentacją z francuskiego i mój polski jest ciekawy, w ogóle polskiego nie przypomina! :D 

W ostatnim poście wspomniałam Wam o Pocieszajce. Mój aktualny projekt krzyżykowy (tajemnica) doprowadził mnie do szaleństwa! Pomyliłam się w liczeniu do czterech... I hafcik nieświadomie rósł z błędem, który nie należał do tych 'do poprawy' bądź 'ah nie widać'... Pruć już nie miałam ochoty, czyli czekało mnie haftowanie od samego początku - oj a do tego straciłam cierpliwość! Z nerwem rzuciłam się na mój folder 2014 i znalazłam maleńki hafcik. Na poprawę humoru! Moja maleńka Pocieszajka powstała w dwa wieczory. A pomysł wykończenia przypadkiem nasunął mi się w poniedziałkowy dzionek! 



Ostatnio jestem zauroczona Newtonkiem! Mam kilka misiaczków z tej serii w planie.A Bobas Newton to już w ogóle rozkleja! Kolory jak zwykle dobierałam sama. Z gotowego hafciku, po setkach prób szyciowych*, powstała Kieszonka na Motki! Wykorzystałam skrawki materiałów, serduszkowe zawieszki, koraliki na oczęta, wstążkę i lamówkę. 

*jestem strasznym krawieckim beztalenciem! 







    




 
Kurcze... Ja to jestem blondynka! Teraz zauważyłam, że Newtonek nie ma uśmiechu... I brakuje guziczka... Aj łażę zestresowana i zapominam własnej głowy! Nic, dorobię później! 
P.S. Nie mogłam się zdecydować na zdjęcia, dużo ich trochę! Wybaczcie :) Przepraszam też za mój język... Stresik mnie zjada! 

Dziękuję za Wasze wsparcie! 
Aga Jarzębinowa - szczerze powiedziawszy, nie wiem czy kończę ogon! Wiem jedynie, że z ta kartkę urośnie część drugiego Pawia, a ogon ciągnie się jeszcze przez kilka stron, trochę do góry, trochę w prawo...  
Bea Betita, Nitki Ariadny - ja ten haft rzucę jeszcze sto razy! Te trzy lata, to moje marzenie na skończenie tego olbrzyma :D 
Luna-malutka - Oj marzy mi się ogromny salon z kominkiem a nad nim w złotej ramie Pawie, tak żeby gościom szczęki opadały! :D