poniedziałek, 31 marca 2014

Pawie ~8~

Marzec się kończy, mój pierwszy miesiąc pawiego postanowienia! Niesamowite jak szybko te pięć weekendów zleciało... Najbardziej jestem zaskoczona Wami :D Dałyście mi tyle wsparcia i miłych słów. Bez nich pewnie poddałabym się na starcie... Dziękuję...

Kolejny miło spędzony weekend z pawiami zaowocował niezłym postępem - przybyło mi około 1800 krzyżyków i jak ładnie równo zakończyłam.  




To niezwykłe uczucie spoglądać na każdy jeden postawiony krzyżyk... Ten haft chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać - na jednym pasku 1000 krzyżyków aż tyle kolorów! 
Spoglądam na kartkę, zostało mi jeszcze 6 rządków... Czyli... 4 tygodnie i czas na kolejną stronę? 

Chyba moje Maleństwa się na mnie pogniewały... W planach przybywa ich coraz więcej, coś ostatnio za dużo Internety podsuwają mi pomysłów...  a nie widzę żadnych gotowych projektów!  Co radzicie?  

Elżbieta A. - jaka ja tam wielka? :D Obie w sumie jesteśmy jak krasnoludki! :* 
Katarzyna G  - kolorowe brawa też mogą być! 
Aga Jarzębinowa - cierpliwości z lawendą! ;)

piątek, 28 marca 2014

Pawie ~7~

No dobra, skoro Was nie zanudzam (jeszcze...) , to nadrabiam zaległości pawiowe! Mogę jeszcze trochę pomarudzić? 
Stan na 21-23.03 marca. Znowu około 1500 krzyżyków. 




Tu mi zabrakło nitek... Muszę dokupić 2 kolorki, a mam lenia! :D Zastanawiam się jak kolejne rzędy będą wyglądać, bo akurat teraz te numerki  będą potrzebne często i gęsto...   

A tu się poddałam, dosłownie... nie dość, że nie udało mi się skończyć kwadracika, to jeszcze nie chciało mi się postawić 3 (pół)krzyżyków! 

Oj tylko marudzę i marudzę, jakieś czarne chmurzyska wiszą mi nad głową! :( 

Dziękuję za każde miłe słowo! Mam nadzieję, że dzięki Wam nie poddam się i będę te weekendy spędzać w towarzystwie Pawi. Dzisiaj piąteczek, czyli wieczór z olbrzymem!

poniedziałek, 24 marca 2014

Pawie ~6~

Nie chcę Was zanudzać... A coś czuję, że powoli zaczynam... Początek tygodnia, to pokazuję Wam kolejne postępy w zmaganiu z olbrzymem! Chyba znalazłam optymalną ilość jaką wyszywam w czasie od piątkowego wieczoru do niedzieli. Udaje mi się średnio postawić 1500 krzyżyków, czy to dużo czy mało? Ciężko mi ocenić, ponieważ w jednym kwadraciku 10x10 kolory czasami zmieniam po sto, a czasami tylko cztery razy. 
Stan na wieczór 16 marca:



Obiecałam Wam pokazać rzeczywisty rozmiar... I chyba się załamałam! Jakoś ostatnio, nie zwracałam uwagi na ogólną wielkość haftu i tkaniny. Patrzyłam tylko na znikające rzędy na wzorze i przybywające kratki na kanwie. Oczywiście, byłam świadoma, że haft będzie olbrzymi, ale jakoś o tym zapomniałam! Patrząc na obecny stan, doszło do mnie, że mam dopiero 25% całości... Kiedy ja to skończę? Widzę to czarno :(


Powoli zaczynam się irytować, tak długo haft leżał, że nie zwracałam uwagi na braki w nitkach. Teraz kiedy się za niego wzięłam, nici znikają mi jak szalone albo normalnie ich brakuje... Znowu muszę dokupić dwa kolory. A ceny DMC na wyspach są jak z kosmosu. Do tego nic mi nie przybywa z maleństw! W tym tygodniu może uda mi się skończyć jeden projekt, jeden z tych 'większych' na 2014. 
Chyba wszystkie żale już wylałam...  

Pochwalę się paczuszką jaka trafiła do domku w Polsce. Przygarnęłam od Kasi niteczki, coś w stylu porządkowej wymianki. Szkoda, że tylko dwa zestawy można było przygarnąć. Wybrałam niteczki brązowe i beżowe - oczywiście do 'Misiowych' projektów 2014. U mnie to nitek zawsze mało... Kiedy ja się opanuję?!   


Dziękuję za przemiłe komentarze! Jesteście kochane.

sobota, 22 marca 2014

Pawie piórko

Oprócz Wieżyczki Eiffela mam jeszcze jednego bzika, taki drugi ulubiony motyw. Są nimi pawie i pawie piórka. Stąd też można wytłumaczyć powód szalonego pomysłu na olbrzymi haft... Uwielbiam te magiczne kolory, są takie hipnotyzujące i tajemnicze. Jestem bezsilna ponieważ nie potrafię przejść obojętnie koło pawich hafcików i tak na mojej liście 2014 jest ich aż już 3-4, nie wliczając olbrzyma!   

Przechodząc do sedna, chciałabym Wam pokazać hafcik zaczęty jeszcze we Francji, w La Rochelle - czyli jakiś rok temu? Zastanawiam się co było powodem niedokończenia... haftowanie na ciemnej tkaninie? brak wydruku wzoru? może biała nitka? Motywacją do skończenia go teraz było wyzwanie na Hamaku, związane z ptakami. No nie udało się, znowu ^^ jednak cieszę się, że niektórym projekt się spodobał i oddali swój głosik. Baaardzo dziękuję.
Z pawiego piórka powstał Sekretnik. 


wzór: Light as a feather, Cross Stitcher 256
haftowany na granatowym lnie białą nitką, napis szarą
plus wstążka


Początkowo na okładce miało być tylko piórko - jednak ja gapa, rok temu źle ucięłam materiał i podczas klejenia zabrakło mi troszkę na dole, hafcik nie mógł znaleźć się w centrum! Niestety, górna część notesu wydała mi się za pusta i wiele nie myśląc wykombinowałam napis :D w 3d! 



  




Co znajdzie się w środku...? Pamiętnika nie piszę, na moją kreatywność mam specjalny notesik od Violi... Do głowy przyszedł mi pomysł wklejania biletów* z podróży, mapek, zdjęć :D 
*jestem zbieraczem biletów, nie ważne czy to samolot, pociąg, autobus, czy muzeum... 
Jak Wam się podoba? 
Jestem bardzo z siebie dumna, pierwszy raz wykorzystałam hafcik jako okładka do notesu. Chyba mi się to spodobało, bo znowu..., w głowie mam już kilka podobnych pomysłów. 

Dziękuję za świetne komentarze :) Buziaki! 

czwartek, 20 marca 2014

Blogowe gadulstwo

Czy mi się wydaje, czy to już jest 23 post w tym roku? Rajuśku... Ale szczerze? Mogłabym pisać coś codziennie! Tak mi tu dobrze z Wami!
Moje dzisiejsze gadulstwo będzie długie, przygotujcie popcorn, czipsy, zakąski, bo mi tu zgłodniejecie... Nie wiem od czego mam zacząć, za dużo...  

Wiem! Rozpoczęło się Kocie głosowanie na blogu Addicted to crafts. Jest tam mój zakręcony tęczowy Kociak, pod numerkiem 114. Wystarczy kliknąć malutkie serduszko w prawym górnym rogu. Będę bardzo szczęśliwa jeśli pomożecie mi złapać kilka głosików!

  
Chyba mnie udusicie przez te wszystkie projekty... Ostatnio taka śliczna pogoda była, że z koleżankami musiałyśmy pójść na plażę... A ja nigdzie nie ruszę się bez moich hafciarskich zabawek. Krzyżykuję wszędzie, ale wiadomo... nie zabiorę w plener projektu z milionem kolorów, tysiącem kartek i metrem kanwy :D Trafiło na moją kartę kolorów DMC. Plażowy projekt! 


Teraz o czymś, co Tygryski lubią najbardziej... :) Czyli o przydasiach! Ebay to zło, sklepy z drugiej ręki to zło... Bo wszystko za grosze! I tak od kilku miesięcy nazbierało mi się troszkę koralików, super rameczki-magnesiki, taśmę magnesową kupiłam do drinków, Wy nakręciłyście mnie na dalszą zabawę z papierem perforowanym... Co mnie zaintrygowało i mam już kilka pomysłów, to to białe z oznaczonymi kratkami. Waste canvas, czyli pomoc do haftowania na niehafciarskich tkaninach, tak żeby wyszło równo, (np. pod aplikacje na koszulki, jeans, ręczniki....)! No i dwie mulinki do Pawi. 


A teraz moje dzisiejsze szczęście. Jak mi radziłyście tak zrobiłam - zaspamowałam angielskie gazetki. I znowu mi się poszczęściło. Walentynek został opublikowany w najnowszym numerze Cross Stitch Crazy! Gazetka wyszła dzisiaj, mejla z redakcji dostałam rano i podekscytowana wybłagałam koleżankę o zakup - mieszkam za daleko od centrum... :D  



Mój śliczny Walentynek podbija Francję, Wyspy, cały świat! :D   


No to chyba tyle z mojego gadulstwa... Dałyście radę? :*

Dziękuję za miłe słowa! :) Pytałyście jak duży jest obraz... Jest ogromny, raczej będzie :D W krzyżykach to będzie miał 500x374 - wielkość rzeczywistą pokaże Wam w następnym poście o Pawiach. Kolorków jest 44, motki znikają w mgnieniu oka, nie wiem ile razy musiałam dokupić dany kolor... Pytałyście też o pomysł na wykorzystanie! Raczej zawiśnie w ramie, ale mogłabym zrobić Pawi kocyk na kolana, taki jest olbrzymi... :D  

Buziaki dla Was!!

wtorek, 18 marca 2014

Pawie ~5~

Chyba mam pochmurny dzień, coś za pisanie nie umiem się zabrać... 

Wasz doping sprawdził się rewelacyjnie, pawie rosną z weekendu na weekend i nadal jestem zmotywowana, za pięć lat może skończę. Dzisiaj mam Wam do pokazania kolejną część zmagań z olbrzymem, drugi weekend marca (7-9.03). Gdzieś zgubiłam się w pokazywaniu, jestem do tyłu z jednym tygodniem. Za późno opublikowałam pierwsze poczynania.    





Przybyło mniej jak po pierwszym tygodniu. Mogę się jednak usprawiedliwić! W sobotę grupa Erasmusów zorganizowała spacerek szlakiem brzegiem morza. Spacerek był stosunkowo długi i daleki, bo aż 20 km. Jak wylazłam z domu z rana, tak wróciłam wieczorem i rzuciłam się na łóżko, nie byłam w stanie ruszyć żadną kończyną... :D A myślałam, że jeszcze sobie coś powyszywam... 

Żeby było zabawnie, jak wiadomo 8 marca to Dzień Kobiet, w trasę wystartowało 10 kobietek. Chyba faceci przerazili się odległością... Wystartowałyśmy w Aberporth i doszłyśmy do Cardigan, dojazdy busem. Widoki niesamowite.





Uwielbiam tego typu spacery... :) To jak? jestem usprawiedliwiona? 

Bardzo się cieszę, że mój tęczowy kot przypadł do gustu. I dzięki Wam spojrzałam na niego milszym okiem i mogę powiedzieć, że przekonałam się do niego :D

Maggy rdest - unoszę się kilka centymetrów nad ziemią, jest mi bardzo przyjemnie, że znajdujesz u mnie inspiracje :) A skąd pomysły? Blogi, fora i wujaszek Google mi pomagają... Staram się robić coś innego, nie powielać któryś raz tego samego. I zawsze mam jakąś wizję! 

Buziaki dla Was.    

niedziela, 16 marca 2014

Nyan Cat

Od razu zwracam uwagę, temat posta będzie arcykosmiczny! Ale myślę, że drinki złagodzą Waszą opinię!  

Internety to bardzo magiczna sprawa, jak wiadomo, od czasu do czasu pojawia się szał na coś "oryginalnego", "dziwnego", "zabawnego"... itp. Tak powstają memy, czyli coś zaraźliwie powielanego i rozprzestrzenianego przez masy zakręconych ludzi :D Obrazki, filmiki, melodie, wszystko może stać się takim memem!  
I tak nie wiem skąd, nie pytajcie, wykrzyżykowałam coś na podstawie SZAŁU... To jest filmik z Nyan Cat, oryginalny mem: ciekawe kto dotrwa do końca... 


A mój wygląda tak: kosmiczna-tęczowa zakładka z różowym kociakiem. Pomysł oczywiście znalazłam w Internetach... Szukałam czegoś na Kocie Wyzwanie na blogu Addicted to crafts i tak trafiłam na Nyan Cata. 


Nyan Cat
haftowany na papierze perforowanym
kolory dobierałam sama
zakładka usztywniona filcem





Straszne co nie? :D 
Bardzo dziękuję za komentarze pod Drineczkami, już nie będę Was upijać! Koniec imprezki! Teraz wysyłam Was w kosmos! :) 

P.S. Na Hamaku kolejny konkurs, gdzieś tam znajduje się kolejna moja praca! Powinnam już z tym skończyć :D Głosujcie na Ptasie projekty - klik TU.  

czwartek, 13 marca 2014

Wakacyjne drinki ~3~

Moje drogie! Dzisiaj czeka Was dalsza część rozpijania! Po tych drinkach planowanie wakacji pod palmą macie gwarantowane. Ja to już nawet zaczęłam pakować sprzęt plażowy i letnie, wieczorowe kiecki :D  
Do rzeczy: 


Wzorek: Shake it up, z Cross Stitchera 274
drinki: Martini, Blood Mary i Daiquiri
haftowany na papierze perforowanym
kolory dobierałam sama, 
do tego filc, taśma-magnes




 
Ale pychotka! :D Haftowane wyglądają kusząco, ciekawe jak smakują w rzeczywistości?! Może przyda się książka z przepisami koktajlowymi... :D Uwielbiam na nie spoglądać, za dużo radochy dają! :) Nie mogę doczekać się swojej lodówki! 

Moje kochane! Co ja bym bez  Was zrobiła? Bardzo dziękuję za komentarze! :) Wielki buziol dla Was! Aż tęskni mi się do Pawi! Ale dopiero jutro mogę do nich zajrzeć... Dałyście mi masę porządnej motywacji! W sumie po dwóch tygodniach (kurcze, mam zaległości w blogowaniu), mogę powiedzieć, że sposób weekendowy się sprawdza, bo tylko czekam piątku, żeby chwycić za zielenie i brązy i postawić kilka krzyżyków więcej... Nawet próbowałam się powstrzymywać przed robótką w środku tygodnia! Ale moje 'maluchy' czekają! Lista sama się nie skurczy :D Wręcz przeciwnie, sama urośnie... Nadprogramowo ciągle pojawiają się też inne hafciki! Głowa pęka od pomysłów :)     

Eliszka8 - wzorek dostałam od blogerki, która go skończyła... A ja widząc gotowe pawie zaniemówiłam... To było już 4 lata temu... 
Iskierka - A widzisz! Lubię zaskakiwać :D 

Miłego dzionka!

poniedziałek, 10 marca 2014

Pawie ~4~

Wpadam tu do Was tylko na chwilkę! Będę się chwalić i prosić Was o wsparcie!
Pewnie wiele z Was nie pamięta, bądź w ogóle nie wie, że mam taki hafcik, który oczarował mnie, ale niestety jest tak duży, że od czasu do czasu znika mi z oczu, bo już więcej nie mogę...  Mówię o wspaniałych Pawiach! 

Ponad rok temu, totalnie oszalałam na punkcie średnich i malutkich hafcików... Za dużo możliwości w Internetach! Do tego, mój blog się rozkręcił - wiadomo, więcej hafcików, więcej postów, większe zainteresowanie :) A uważam, że to jest bardzo potrzebne w blogowaniu... I tak, niestety moje Pawie poszły na bok... 

Ostatniego dnia Lutego, postanowiłam, że muszę do nich wrócić... Zatęskniło mi się do nich. Ale! Plan mam taki, że Pawie haftować będę tylko w weekend, kiedy mogę przysiąść na dłużej. A na tygodniu maleństwa będą szaleć!   

Tak pawie wyglądały rok temu: 11 grudnia 2012


Pierwszy weekend marca 2014 i przybyło mi dosyć sporo, z czego bardzo się cieszę! Ciężko było wrócić do tych wszystkich kolorów, ich ciągłej zmiany... O dziwo, pamiętałam większość numerków! 


Fotka troszkę kiepska ^^ nie wiem nawet skąd ta niebieska nitka się wzięła...
Tyle z chwalenia się! Teraz proszę o wsparcie! :D Żebym tylko trzymała się postanowienia... Ponieważ moje maleństwa kuszą straszliwie! Wiem, że mogę na Was liczyć! Pilnujcie moich cotygodniowych poczynań!

Dziękuję baaaardzo za komentarze! :) Czekajcie tylko na ostatnią porcję drinków! To dopiero będzie imprezka! Plażowanie na całego!

Marta Myszkusia - Twoje filcaki są rewelacyjne! Może kiedyś dojdę do takiej wprawy.
Katarzyna G - a ja myślę, że ciągle chodzę wstawiona przez te moje hafciki! Ciągle mi się micha do nich cieszy :D

Buziaki dla Was! :) 

piątek, 7 marca 2014

Wakacyjne drinki ~2~

Chyba w tym tygodniu Was rozpiję! Z samego rana, przy kawie będziecie marzyć o drinkach, plaży, słońcu... zupełnie jak ja ^^ Mam dla Was kolejną porcję kolorowych koktajli. 


Wzorek: Shake it up, z Cross Stitchera 274
drinki: Mojito, Manhattan i Singapore Sling
haftowany na papierze perforowanym
kolory dobierałam sama, 
do tego filc, taśma-magnes









Czy ktoś przeszedłby bez zwrócenia uwagi koło tych drinków? Nie sądzę!! Dziękuję za milutkie komentarze! Chyba każda już myśli o wakacjach i pysznych owocowych koktajlach! 

Elżbieta A. - 8 rano pobudka, kawka, 2h hafcików, zajęcia, w przerwie między zajęciami 10 krzyżyków, i zamiast chodzić na imprezy w weekendy - haftuję! :D z resztą to są maleństwa ^^ szybko idzie!  
Iskierka - masz rację, bawię się w mniejsze hafciki. Co nie oznacza, że nie mam dużego projektu w głowie :D 
Chwilotrwaj - ja swoją taśmę kupiłam na brytyjskim ebayu, za ponad funta. Widziałam, że na naszym allegro też można coś takiego znaleźć. 
Katarzyna G - mój wybuch śmiechu musiał być głośny po tym komentarzu :D Racja to jest hafciarska matematyka... I znalezienie teorii i równania niejednego naukowca by zamordowało!    


Kolorowego weekendu! :)