niedziela, 29 kwietnia 2012

W 80 dni dookoła świata

Przygotujcie się na długaśny ale zakończony niespodzianką pościk. Wspominałam już, że dzisiaj troszkę opowiem o Malcie - międzynarodowa turystyka w praktyce. Jednym słowem, Malta jest przedziwną mieszanką różnych kultur, różnych epok i różnych trendów światowych. Specyficzne miejsce, jednak piękne w swoim rodzaju. Przez cały tydzień mieliśmy zajęć od białego rana, aż do samego wieczora... Ale za to Archipelag Maltański objechaliśmy wzdłuż i wszerz. Oto mini fotorelacja z najlepszych miejsc, ogólnie zdjęć udało mi się zrobić ponad 1000 ale nie będę Was nimi zamęczać: 


W Bugibbie nocowaliśmy... Całe to miejsce można opisać jako resort hotelarski - same hotele, turyści i restauracje. Co mnie zaskoczyło to był fakt, że na Malcie baardzo rzadko można było spotkać piaszczyste plaże... A do tego to bardzo brytyjskie miejsce... Na czerwone budki telefoniczne i skrzynki pocztowe można natrafić wszędzie, nie wspomnę już o jeździe lewą stroną, dwóch kranach i brytyjskich gniazdkach...  

Valletta, piękna stolica... Te uliczki, małe sklepiki, zabytki i słońce sprawiają, że chce się błądzić w tym miasteczku i odkrywać każdy najmniejszy jego szczegół... Naprawdę bardzo bogate w historię miejsce!

Mdina, to stara stolica Malty. Specjalnie zaprojektowane uliczki na długość strzału z łuku miały cele obronne. Jak Valletta bardzo tajemnicze i bogate miejsce. Jako ciekawostkę dla fanów Gry o Tron, niektóre ze scen były kręcone właśnie w tym małym, zamkniętym i odizolowanym od reszty wyspy miasteczku! 
St. Julian's to typowo imprezowe miejsce. Wieczorami wszystkie uliczki, bary, cluby są pełne młodych, pięknych i bogatych ludzi ;p 

Wioska Papaja chyba najbardziej mi się podobała ze względu na fakt, że musieliśmy grupowo odegrać scenkę z filmu o Papaju. W ogóle to miejsce zostało 'wybudowane' w celu kręcenia filmu, który okazał się niewypałem, choć główną rolę Papaja zagrał  Robin Williams... Mieliśmy ubaw na maksa!  
Gozo - bliźniacza wyspa. Magiczna! Co ja będę więcej mówić, te kilka zdjęć mówią same za siebie! :D


Kogoś zachęciłam do zorganizowania wycieczki na Maltę?

A teraz mogę przejść do części z niespodzianką.... Troszkę mam stresika przed tym, ale co mi tam. Przeczytajcie tytuł tego pościka. Lubicie podróże? Bo ja osobiście kocham odkrywać i poznawać nowe miejsca. Hm... Może właśnie dlatego studiuję turystykę... A macie może jakieś swoje ulubione miejsce, które często wspominacie, macie sentyment bądź macie ochotę odwiedzić je jeszcze raz? Dla mnie takim miejscem jest Paryż, kiedy za pierwszym razem spacerowałam po uliczkach Paryża, moje serce tam zostało. 

W związku z tymi małymi pytaniami ogłaszam malutki konkursik. Żelazne reguły
1. Wybierzcie jedno miejsce na świecie, które jest najnajnaj.... spośród Waszych podróżniczych doświadczeń.
2. Stwórzcie coś, co będzie Wam o tym miejscu przypominało - kartkę, album, zakładkę, może krzyżykowy obrazek z datą - ma być na nim TEN szczególny element. Do moich paryskich wspomnień użyłabym Wieży Eiffela. 
3. Na stworzenie czegoś własnymi rękami macie równy miesiąc. Start 30.04, koniec 30.05. 
4. Chęć zgłoszenia do konkursiku proszę zostawić pod postem razem z bezpośrednim linkiem do pracy i Nickiem.  
5. Praca musi być nowa, czyli nieopublikowana nigdzie wcześniej.
6. Osoby biorące udział proszę o umieszczenie informacji o konkursie i posta z pracą na swoim blogu.
7.  31 maja zrobię szybkie podsumowanie wszystkich prac, a Wy same zagłosujecie w komentarzach na najlepszą z nich.
8. Przewiduję dwie nagrody: Pierwsza za największą ilość zebranych głosów oraz nagrodę pocieszenia przyznaną przeze mnie osobiście! (zabronione głosowanie na swoją pracę :P) 
9. Za kilka dni wyjawię, co planuję podarować w nagrodę. Więc niecierpliwie czekajcie na kolejne posty! 




Miłej Zabawy Podróżniczki!! 
    

sobota, 28 kwietnia 2012

Z innej beczki!

Już wróciłam sobie z wyczerpującej wycieczki! :D Było rewelacyjnie! Tyle miejsc co zobaczyłam, czego się dowiedziałam, w czym brałam udział.... nie zliczę! W ciągu tygodnia zwiedzaliśmy, graliśmy w filmie, zajmowaliśmy się zwierzakami na farmie, degustowaliśmy wina i caaaaała reszta! :D Ale dzisiaj nie chcę o tym! Zdjęcia i pościk o Malcie może jutro pojawi się na tapecie. 


Dlaczego post z innej beczki? Bo chcę zareklamować nowego, świeżutkiego bloga koleżanek z piętra nade mną ^^ - Kosmetyczny Koktajl (klik) . Lubują się w kosmetykach i o tym cały blog ich jest! Jeśli któraś z Was potrzebuję opinii na temat danego kosmetycznego produktu, tam coś może znajdziecie! A do tego zachęcam, dziewczyny rozdają cukieraski! :) Wpisujcie się, obserwujcie, czytajcie i pozostawiajcie komentarze! Zapraszamy wszystkie trzy! Buziolki!  


P.S. Robótkowo przybywa codzienne po 200-300 krzyżyków w Tajemniczym Projekcie nr 3. Muszę zdążyć na czas.... Czekajcie jutro na Maltę i nie tylko! Szykuję słoneczną niespodziankę.    

czwartek, 12 kwietnia 2012

SAL Japoneczki! ~2~

Hej Dziewczyny!

Czas na pierwszą, konkretną prezentację Japoneczek! :) Część z Was, zadeklarowała się zacząć po świętach krzyżykować tę wesołą zgraję. Ja jednak zaczęłam wcześniej i w ten sposób udało mi się popełnić pierwszą damę. Zajęła mi chyba zaledwie 4 dni - tak przyjemnie mi się wyszywało. Dlatego niezdecydowane osóbki zachęcam do podjęcia się tego wesołego hafciku! 

A oto przedstawiam Wam - Damę z Fochem :D 


 W sumie bałabym się jej podpaść - widać, że nie lubi jak się z nią zadziera...





Dziewczyny, dziękuję za miłe komentarze pod ostatnimi postami. Za radą Pieguchy, jak mi nerw przejdzie, odwrócę wzór kaczuszki i dokończę ją :D Jeśli chodzi o zabawę "Podaj dalej"  mam już 3 osóbki, a są nimi Jagna,  Jojcia i Kurolka! A więc mam jeszcze 365 dni na wymyślenie czegoś ciekawego dla Was! 
Lidzia, fajnie, że złapałaś 3000 wizytę, jednak nie bawię się w łapanie licznika - może kiedyś, w przyszłości :) 

Pozdrawiam :)) 

P.S. Przez jakiś tydzień może być u mnie trochę cicho i ponuro, ponieważ mam wyjazd szkolny z turystyki na Maltę. Czekajcie na zdjęcia :D 
   

wtorek, 10 kwietnia 2012

Wszystkiego po trochę


O rajuśku! Po pierwsze chciałabym podziękować Wam, moje kochane za wspaniałe komentarze i tak liczne odwiedziny- nie spodziewałam się takiego odzewu :D ostatnio u mnie spokojnie i cichutko było - dzień przed Paryżanką miałam zaledwie 7 wejść, a i z komentarzami było na bakier :P :P 

Oj, nawet nie wiecie jak mi się micha cieszy do dnia dzisiejszego. I z taką dumą patrzę na moją Małą Blondyneczkę. Dzięki Wam kocham ją coraz mocniej :D  

No a skoro już podziękowałam to przechodzę do głównej części tego posta - chyba będzie ich kilka :D

Po pierwsze: Widziałam już u kilku koleżanek gotową kaczuchę - SAL Minihafciki. :) Ja też wybrałam tego słodziaka. Początkowo jednak został mi pośrednio 'skonfiskowany'. Mój wariat chciał się za niego zabrać, zaczął wyszywać, hoho, czasu dawno temu ;p ale coś nie szło... No to mały kaczorek wrócił w moje ręce... Ja tu do wyszywania, a patrzę krzyżyki w drugą stronę jak ja wyszywam - no to prułam raz, drugi, trzeci bo ciągle się myliłam... Warczałam, zagapiałam się no i kaczor baaardzo powoli rósł aż do dnia dzisiejszego jak znalazłam większy błąd :D i powiedziałam, że łobuza chowam w pudełko i skończę jak mi nerwa przejdzie :D Nie wiem czy nie szybciej by było wyszyć nowego Ptasiora, jednak nie chcę żeby Mój się pogniewał :P A więc prezentuję tyle co mam, skończę go jak mi przejdzie. Wiem, że mam jeszcze pięć dni, ale... 


Po drugie: ... zaczęłam nowy, kolejny tajemniczy projekt. Pokazuję na razie kolorki. Całość dopiero zaprezentuję końcem maja. Dlaczego? :)) Kolorki sama dobieram, pomimo tego, że legenda krzyczy i woła o satynowe mulinki. To nic, będzie bez satyny. 



Po trzecie: Chcem pochwalić się kolejnym dziełem mojej siostry. Warczy na mnie, żebym nie przesyłała jej więcej wzorów bo nie może przestać wyszywać. A ja mam taki chytry plan wyszukiwać jej, co rusz to nowych słodziaków. Na swoim koncie Edek ma już misiaczka Fizzy Moon i Sam & Peeps'a, a i w drodze jeszcze króliczki Somebunny to Love! :D Słodziaki co nie?




Po czwarte:  Nie wiem co mnie podkusiło, ale zapisałam się u Luny do przedziwnej zabawy, jaką jest "Podaj Dalej" (nie wiem nawet gdzie ta zabawa ma swój początek...). Ogólnie rzecz biorąc wszystko polega na tym, że pierwsze trzy chętne osóbki, które zostawią po sobie komentarz obdaruję maleńkim prezencikiem wysłanym w ciągu 365 dni :) Jest mały haczyk: trzeba mieć bloga, żeby samemu ogłosić taką zabawę :))

Tu 4 żelazne zasady:

1. Musisz posiadać bloga. 
2. Pierwsze trzy osoby, które umieszczą pod tym postem komentarz, w którym zgłoszą chęć wzięcia udziału w zabawie, otrzymają ode mnie malutki ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni. 
3. Osoba zgłaszająca się organizuje taka samą zabawę u siebie i daje szanse trzem osobom na prezenty wykonane przez siebie. 
4. Każdy blogowicz może 3 razy uczestniczyć w takiej zabawie.  

Wszystko jasne? :) A więc zapraszam! :) 

niedziela, 8 kwietnia 2012

La Parisienne

W ostatni tydzień rzuciłam wszystkie zabawowe wyszywanki w kąt! A wiecie dlaczego?

Któregoś pięknego dnia, podglądnęłam u Edi prezent jaki dostała - była nią przecudna Paryżanka. Już kilka miesięcy temu widziałam ten obrazek gdzieś na fanowej stronie Tralala. Oj marzyłam o niej, a wzoru brakowało - i tak sobie pomyślałam, że można by ze zdjęć jakoś policzyć krzyżyki i przekopiować Paryżankę. Dlatego napisałam w komentarzu, aby Edyta porobiła więcej zdjęciów ^^ Nie wiem kiedy, dzień, może dwa, może trzy minęło... sprawdzam sobie pocztę i widzę piękny wzorek od Edyty! :) No skakałam ze szczęścia!

Ale! Wmówiłam sobie, że dopiero jak będę miała luzik z robótkami, szybciutko wyszyję sobie Paryżankę. Wzorek pomimo tego, że leżał wydrukowany, schowany głęboko wśród innych, śnił mi się po nocach... No i nie mogłam się oprzeć - wyszyłam Ślicznotkę! 












A na koniec zrobiłam pinkeepa :D Dorzuciłam przywieszkę - pocztówkę :) Kolorki sama dobierałam, dziwię się, że tyle różu użyłam... No i oczywiście moja Paryżanka musiała być blondynką - jak ja! Kocham Francję, a w niej Paryż... :))) 


czwartek, 5 kwietnia 2012

Marchewkowa wymianka ~2~

Jak wszystkim wiadomo, każda wymianka musi mieć dwa końce ( czy może to przysłowie dotyczyło się kija??, ah nieważne :D ) - czyli wysyłam i dostaję paczuszkę. Ostatnio prezentowałam Marchewkowe cudowności, które dostałam od Edyty. Jej upominek doleciał pierwszy. Z moją publikacją czekałam aż dojdzie do mnie informacja, czy moja paczuszka aby dotarła sobie na miejsce. 

Mejla dostałam, Marchewkowa paczka doszła, dlatego mogę publikować mój Tajemniczy Projekt! Marchewkowy wiszący pinkeep ^^    






 A teraz czas na kilka szczegółów.


Pomarańczowo i w temacie - marchewki!




I króliczek jako mały dodatek. Ah wszędzie teraz będę doczepiać te słodziutkie zawieszki, w końcu mam ich troszeczkę.... ^.^

Do koperty dorzuciłam jeszcze kilka przydasi, ale tak się spieszyłam na pocztę, żeby puścić paczkę, że nie zrobiłam fotek w całości - w zamian macie całą galerię Królika! 

Miłego Wieczorku kochane :) Dziękuję za urocze komentarze! :* 

środa, 4 kwietnia 2012

Coś o niczym.

Pamiętacie może, moją Walentynkę, którą dostałam od mojego Wariata - co, sam ją dla mnie wyszył? Jeśli nie bardzo kojarzycie, to dzisiaj Wam o niej troszkę przypomnę. Oto maleńki hafcik, czekający cały luty, marzec i kilka dni kwietnia na swoje przeznaczenie. 


Początkowo wspominałam o podusi na igiełki, co nie? :) Jednak nie do końca udało mi się utrzymać tej koncepcji. Nie do końca, ponieważ z tego zdania pozostała tylko część '... na igiełki'. Co powstało? 

O, takie małe coś. 
Woreczek z małym dodatkiem - co o tym myślicie? :)) 









Zdjątka robione pół godziny temu, przy sztucznym świetle... 



P.S. Już nie mogę doczekać się jutra - będzie coś o tajemniczym projekcie. 

Buziolki i kolorowych snów! :) 

niedziela, 1 kwietnia 2012

SAL Japoneczki! ~1~

Hej Dziewczyny! Zapisałam się do kolejnej krzyżykowej zabawy! - choć tego już chyba u mnie za dużo... Początkowo miałyśmy się bawić w RR, byłby to mój pierwszy raz, jednak na rozpoczęcie xxxx nie pozwoliła nam za mała ilość osób. Dlatego organizatorka - Kal32 z Haftowanych Wariacji - zrobiła malutką transformację w SALową zabawę. Mam nadzieję, że teraz będzie nas więcej!
A więc, wszystkie chętne, wyszywamy Wesołe Japoneczki! 


Specjalnie na potrzeby zabawy, aby uwieczniać i chwalić się postępami w łatwy sposób, został utworzony osobny blog - tu (klik)!

Zasady są proste
- wyszywamy w swoim tempie,
- kolorki takie jak w legendzie bądź dobieramy je sobie same  ^^
- kanwa też swojego wyboru. 
- jedyna restrykcja w czasie zabawy - przynajmniej raz w miesiącu publikujemy postępy! 
Z resztą wszystkie organizacyjne kwestie są wyszczególnione na Japoneczkowym Blogu.  
Więc wszystkie chętne osóbki do wspólnej, wesołej zabawy serdecznie w imieniu Kal32 zapraszam! :)))


Początkowo, będąc w przekonaniu, że dojdzie do zabawy RR musiałam zakupić się w kolorki z legendy... No takie przykazanie dostałam - tak, żeby obrazki się nie różniły! No i zamówiłam w bardzo korzystnej cenie 30 kolorków do Japoneczek :) W sumie to prezent od mojego wariata :D Paczuszka przyszła i.... oczy nacieszyłam, a w rekach niteczki wymacałam. Choć teraz w tej zabawie można używać swoich zasobów mulinkowych, ja zostaje przy oryginale - skoro już są ^^ Postaram się publikować swoje postępy raz w tygodniu, może w niedziele - skoro już zaczęłam chwaląc się mulinkami! Zobaczymy jak mi pójdzie ;)


Moje pudełko już pęka w szwach... Tyle mam niteczek! A ciągle krzyżykuję i krzyżykuję, a ich nie ubywa! Super! 

Buziaki :* Miłej niedzieli! 
Dziękuję za miłe komentarze! Cieszę się, że mam stałe 'czytelniczki'. Jesteście kochane :*

P.S. Co do tajemniczego projektu czekam na odpowiedni moment ;)